Nowy numer 49/2020 Archiwum

Ta rana nigdy się nie zrośnie

Przebaczenie prowadzi do pogodzenia się ze swoim poranionym życiem.

Obchodzony 15 października Dzień Dziecka Utraconego poświęcony jest pamięci wszystkich zmarłych dzieci. Zwraca też uwagę na rodziców, którzy przeżyli niewyobrażalną tragedię, jaką jest śmierć dziecka. Mszy św. w kościele Świętej Rodziny w Radomiu przewodniczył ks. Sławomir Adamczyk, diecezjalny duszpasterz rodzin.

W homilii ks. Adamczyk mówił, że stratę dziecka poszczególni rodzice przeżywają inaczej, choć towarzyszą im podobne uczucia. Mają wrażenie, że zawalił im się cały dotychczasowy świat, doznają niewypowiedzianego cierpienia, czują, jakby serce rozerwało im się na kawałki, doświadczają bezsilności i bezsensu życia. – Rodzice, którzy utracili dziecko, nie zawsze mają szansę przeżyć swoją żałobę do końca, by odnaleźć w ten sposób pokój serca. Bo to, że rana nigdy nie zrośnie się na dobre, wydaje się oczywiste. W żałobie chodzi o to, by rana jakoś się zagoiła i już nie bolała – mówił duszpasterz rodzin.

– Bardzo często najbliższe otoczenie nie pozwala rodzicom na żałobę i serwuje im tanie pocieszenia. Osieroceni rodzice słyszą często: „weź się w garść”, „nie histeryzuj”, „trzeba jakoś dalej żyć”, „nie płacz już”. Przeważnie nie jest to przejaw złej woli. Takie reakcje wypływają raczej z nieporadności w przeżywaniu cudzej żałoby i trudności w odnalezieniu się w nowej sytuacji. Tymczasem rodzice po stracie poddają się tym „życzliwym” zachętom. Przestają płakać, a przynajmniej nie czynią tego w obecności innych – wyjaśniał.

Ksiądz Adamczyk zaznaczył również, że żałoba ma kilka etapów. – Jednak na każdym z nich człowiek powinien dopuścić do głosu emocje, które nim targają. Ma prawo przeżywać niedowierzanie, gniew i złość, ból, smutek i wiele innych nieprzyjemnych uczuć. Najpierw sam musi przyzwolić na takie uczucia, a także podobne przyzwolenie otrzymać od innych. Bardzo ważne jest wówczas wsparcie osób z zewnątrz, których najważniejszym zadaniem jest bycie i towarzyszenie rodzicom po stracie – mówił. W homilii ks. Adamczyk zwrócił uwagę na jeszcze jeden aspekt przeżywania żałoby po stracie dziecka, który prowadzi do zagojenia ran spowodowanych stratą i do pogodzenia się ze swoim poranionym życiem. – Dokonuje się to głównie przez przebaczenie. Przebaczenie jest lekarstwem, które sprawia, że rany się zabliźniają i człowiek powoli powraca do normalnego funkcjonowania w świecie – podkreślił. Po Eucharystii przed figurą Maryi Matki Życia, która znajduje się przed budynkiem kurii, odmówiono Różaniec.

Duszpasterstwo Rodzin organizuje dla rodziców, którzy utracili swoje dziecko, grupę wsparcia. – Zapraszamy do niej rodziców, którzy stracili dziecko w wyniku poronienia, niepowodzeń okołoporodowych oraz tych, których dzieci zmarły zaraz po urodzeniu – mówi Kamila Rzepka, diecezjalna doradczyni życia rodzinnego Spotkania będą się odbywały w Kurii Diecezji Radomskiej przy ul. Malczewskiego 1. Ze względów epidemicznych organizatorzy proszą o wcześniejszy kontakt telefoniczny: (48) 340 62 35 lub mailowy: dr@radom.opoka.org.pl. – Informacja o pierwszym spotkaniu zostanie podana do wiadomości tych rodziców, którzy skontaktują się z nami – wyjaśnia K. Rzepka.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama