Nowy numer 3/2021 Archiwum

Konferencja prasowa nowego ordynariusza radomskiego

Po prawnym przejęciu diecezji bp Marek Solarczyk spotkał się z dziennikarzami.

W trakcie krótkiego briefingu prasowego bp Solarczyk przyznał, że sam prowadzi samochód, lubi jeździć na rowerze oraz pasjonuje się historią i motoryzacją.

- Mogę powiedzieć, że od poniedziałku z głębokim przekonaniem myślałem już o tej diecezji "moja diecezja", "nasza diecezja". Wchodzę z moim wyobrażeniem, ale ważne jest, aby uszanować to, co tu już jest, co warto wspierać, rozwijać, może nieco poprawić - mówił nowy ordynariusz.

Historia, a szczególnie okres międzywojenny, to dziedzina, w której bp Solarczyk jest specjalistą. Obronił doktorat na temat: "Udział duchownych katolickich w pracach Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej pierwszej kadencji w latach 1922-1927", napisanej pod kierunkiem ks. prof. dr. hab. Ludwika Królika. Jest autorem ponad 20 artykułów naukowych, współautorem kilku opracowań o tematyce społeczno-historycznej i autorem książki o duchownych w parlamencie II Rzeczpospolitej. Bp Solarczyk przyznał, że gdy został biskupem, skończył się czas przesiadywania w archiwach, czy pogłębione studia. - Jestem teraz dla innych - powiedział.

Zainteresowanie motoryzacją to efekt tego, że bp Solarczyk uczył się w Technikum Samochodowym im. Czesława Orłowskiego w Warszawie. Przyznał, że sam prowadzi samochód i to lubi. Prawo jazdy ma od 1984 roku. Uradował go widok Zespołu Szkół Samochodowych w Radomiu. Mówił dziennikarzom z uśmiechem, że może wytłumaczyć Mszę świętą na przykładzie czterosuwowego silnika spalinowego.

Dziennikarze pytali także o czas wolny. - Jeśli chodzi o czas wolny, to proszę mi wierzyć, w posłudze biskupiej nie ma tego za dużo. I nie mówię tego w kategorii zarzutu. Poza czytaniem, uważam, że ruch jest ważny dla zdrowia. W wakacje starałem się wyjechać na rower i to najlepiej w góry, żeby podreperować kondycję - powiedział.

Nowy pasterz Kościoła radomskiego znany jest z aktywności w mediach społecznościowych. Ma konto na Facebooku, Twitterze i Instagramie. Trudno tam jednak znaleźć komentarze czy odniesienia do aktualnych wydarzeń społecznych czy politycznych. I, jak zaznacza biskup, jest to działanie celowe. - Chodzi o to, aby pokazać posługę biskupią, nie przekroczyć pewnej granicy możliwości moich, spraw i mojego zaangażowania w to, w co jako biskup powinienem być zaangażowany - wyjaśniał.

Ks. Dariusz Kowalczyk, kapłan diecezji radomskiej, pracujący w Warszawie jako prezes Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia, żywego pomnika św. Jana Pawła II, spotykał się z bp. Solarczykiem wielokrotnie. - Nasi stypendyści bardzo cenią i lubią bp Marka. Mówią o nim, że to najbardziej twitterowy biskup w polskim episkopacie - mówi ks. Kowalczyk.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama