Powrót do strony
  • nasze media
  • Kontakt
SUBSKRYBUJ zaloguj się
PROFIL UŻYTKOWNIKA
Wygląda na to, że nie jesteś jeszcze zalogowany.
zaloguj się
lub
zarejestruj się
Wiara.pl - Serwis

Radomski

  • Nowy numer
  • AKTUALNOŚCI
  • GALERIE
  • ARCHIWUM
  • KONTAKT Z ODDZIAŁEM
  • Nasze media
    • WIARA.PL
    • RADIO eM
    • MAŁY GOŚĆ
  • Diecezje
    • Bielsko-Żywiecka
    • Elbląska
    • Gdańska
    • Gliwicka
    • Katowicka
    • Koszalińsko-Kołobrzeska
    • Krakowska
    • Legnicka
    • Lubelska
    • Łowicka
    • Opolska
    • Płocka
    • Radomska
    • Sandomierska
    • Świdnicka
    • Tarnowska
    • Warmińska
    • Warszawska
    • Wrocławska
    • Zielonogórsko-Gorzowska
  • O diecezji
    • BISKUPI
    • KURIA
    • PARAFIE
    • HISTORIA DIECEZJI
  • Patronaty

Najnowsze Wydania

  • GN 18/2026
    GN 18/2026 Dokument:(9695028,Kościół jest analogowy)
  • Historia Kościoła (15) 03/2026
    Historia Kościoła (15) 03/2026 Dokument:(9690225,Leon XIV czyta św. Augustyna Donaldowi Trumpowi. Edytorial nowego numeru „Historii Kościoła”)
  • GN 17/2026
    GN 17/2026 Dokument:(9685120,Zajęcie podwyższonego ryzyka)
  • Gość Extra 1/2026 (15)
    Gość Extra 1/2026 (15) Dokument:(9623575,Idą za nim tłumy)
  • GN 16/2026
    GN 16/2026 Dokument:(9673311,Mocny głos kapitana Glovera)
radom.gosc.pl → Wiadomości z diecezji radomskiej → Sybiraka lniany woreczek wspomnień

Sybiraka lniany woreczek wspomnień przejdź do galerii

Ojca, który był policjantem, zabili mu Sowieci. On z mamą i trzema braćmi został wywieziony w kwietniu 1940 roku w głąb Związku Sowieckiego. Wrócili stamtąd dopiero po 6 latach.

Ks. kan. Florian Rafałowski z wyjątkową pamiątką z zesłania. W tym lnianym woreczku mama Zofia nosiła polskie dokumenty.  
Ks. kan. Florian Rafałowski z wyjątkową pamiątką z zesłania. W tym lnianym woreczku mama Zofia nosiła polskie dokumenty.
ks. Zbigniew Niemirski /Foto Gość

Gdy 13 kwietnia 1940 roku wsadzano ich do pociągu, jeden z chłopców w chusteczkę zebrał garść ojczystej ziemi. "To na pamiątkę, mamusiu" - powiedział. "Wysyp to, synku! Ja nie chcę ziemi na pamiątkę. Ja chcę być w tej ziemi pochowana" - odpowiedziała Zofia Rafałowska. Jej najmłodszy syn, Florian, miał wtedy 8 lat. Dziś jest emerytowanym proboszczem parafii Magnuszew. Gdy zgłosił się do seminarium duchownego w Sandomierzu, nieco zdumiony ojciec duchowny pytał go: - Jak to możliwe, że kandydat urodził się w Pińsku, na Kresach, a ochrzczony został w parafii Szewna koło Ostrowca?

Duchowny nie miał pojęcia, że na szlaku życiowych wędrówek i włóczęgi kandydata na księdza był Kazachstan, a potem także Wielkopolska i Lublin.

Po Zofię i jej trzech synów bolszewicy przyszli w kwietniu 1940 roku. Wcześniej aresztowali ojca. Potem go zabili. - To była noc. Walili i kazali otwierać. Mama nie chciała otworzyć, ale grozili, że wyważą drzwi. Gdy otworzyła, weszło trzech. Myśmy wszyscy byli bardzo wystraszeni. Kazali się pakować. 13 kwietnia 1940 roku rano załadowano nas do wagonów towarowych. Ile było osób w tych wagonach, nie mam pojęcia. Jechaliśmy do pierwszej połowy maja. Cały czas tym jednym wagonem. A cały skład miał na pewno 60 wagonów. Ciągnęły go dwie lokomotywy - wspomina zesłaniec.

Pierwszym  miejscem pobytu był Kokczetaw, miasto na północy Kazachstanu. Potem Saradyr i Akmolińsk, dziś Nur-Sułtan, stolica Kazachstanu. Tam dziesięcioletni Florek przystąpił do I Komunii św.

Do Polski wrócili dopiero w 1946 roku. Po zakończeniu wojny Zofia Rafałowska z synami jeszcze przez rok nie mogła wrócić do Polski. Jako pierwsi wracali ci, którzy mieli w rodzinie żołnierzy, którzy walczyli w ludowej armii gen. Berlinga. Inni musieli mieć kogoś, kto upomni się o nich imiennie. - My nie mieliśmy nikogo takiego. Aż tu nagle przyszło pismo, które wstawiało się za naszą rodziną.  Kto to mógł być? Nie mam pojęcia. Jest faktem, że gdy armia gen. Andersa była w Iranie, dostaliśmy dwa razy paczki ze wsparciem od kogoś bezimiennego. Być może ten sam człowiek upomniał się po wojnie o nas - zaznacza ks. Rafałowski.

- Mieliśmy zostać osiedleni w okolicach Szczecina. Już w Polsce jechaliśmy przez Łuków, Puławy, Pionki, Radom, aż dotarliśmy do Skarżyska-Kamiennej. Tu mama zadecydowała: "Wysiadamy. Przecież niemożliwe, by nikt z naszej rodziny nie przeżył wojny". Miała trzy siostry, brata i rodziców. Wysiedliśmy, a cały nasz dobytek to było to, co mieliśmy na sobie - wspomina kapłan.

Ze Skarżyska pojechali do Ostrowca. Bilet dostali od kierownika transportu z Kazachstanu. - Przyjechaliśmy do Ostrowca. Szliśmy do siostry mamy. Koło dworca spotkaliśmy mężczyznę. Popatrzył na nas i minął, ale mama się obejrzała. On także się obejrzał. Tak było ze trzy razy. I wreszcie on kiwa, byśmy podeszli. „Zocha, to ty?” - zapytał. To był mąż mamy siostry. To do nich szliśmy, a nie widzieliśmy się 6 lat.

- Nie mam zdjęć z Kazachstanu, bo tam nikt nie miał aparatu fotograficznego. Ale zachowałem kilka wyjątkowych pamiątek. Mam między innymi dokument tajemniczego człowieka, który upomniał się o nasz powrót. Mam zdjęcia sprzed wojny. I mam pamiątkę wyjątkową: lniany woreczek, który na piersi nosiła moja mamusia, gdzie trzymała nasze polskie dokumenty – mówi ks. Rafałowski.


Więcej w wydaniu papierowym "Gościa Radomskiego AVE" nr 37 na 19 września.

« ‹ 1 › »
Pamiątki sybiraka

WIARA.PL DODANE 17.09.2021 AKTUALIZACJA 17.09.2021

Pamiątki sybiraka

Ks. Florian Rafałowki, który w 1940 roku został zesłany w głąb Związku Sowieckiego, do Kazachstanu, opowiada o swych losach i prezentuje wyjątkowe pamiątki.  
oceń artykuł Pobieranie..

ks. Zbigniew Niemirski ks. Zbigniew Niemirski

|

GOSC.PL

publikacja 17.09.2021 10:06

FB Twitter
drukuj wyślij
TAGI:
  • DZIEŃ SYBIRAKA
  • KS. FLORIAN RAFAŁOWSKI
  • MAGNUSZEW
  • SYBIRAK

Polecane w subskrypcji

  • Dowody na ciele. Śmierć ks. Popiełuszki: nowe ustalenia, stare spory
    • Kościół
    • Andrzej Grajewski
    Dowody na ciele. Śmierć ks. Popiełuszki: nowe ustalenia, stare spory
  • Dziś dobre dziś
    • Franciszek Kucharczak
    Dziś dobre dziś
  • „Jedno wyjście: w górę”. Dlaczego Polska została oddana Maryi
    • Kościół
    • Franciszek Kucharczak
    „Jedno wyjście: w górę”. Dlaczego Polska została oddana Maryi
  • „Św. Piotr konsekruje św. Szczepana na diakona” – historia z fresku Fra Angelica
    • w ramach
    • Leszek Śliwa
    „Św. Piotr konsekruje św. Szczepana na diakona” – historia z fresku Fra Angelica
  • IGM
  • Gość Niedzielny
  • Mały Gość
  • Historia Kościoła
  • Gość Extra
  • Wiara
  • KSJ
  • Foto Gość
  • Fundacja Gość Niedzieleny
  • O nas
    • O wydawcy
    • Zespół redakcyjny
    • Sklep
    • Biuro reklamy
    • Prenumerata
    • Fundacja Gościa Niedzielnego
  • DOKUMENTY
    • Regulamin
    • Polityka prywatności
    •  
  • KONTAKT
    • Napisz do nas
    • Znajdź nas
      • Newsletter
        • Zapisz się już dziś!
  • ZNAJDŹ NAS
WERSJA MOBILNA

Copyright © Instytut Gość Media.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Zgłoś błąd

 
X
X
X