Przyszedł na świat w piątym dniu wojny 1939 roku w szpitalu w Opatowie. Podczas bombardowania szkło z rozbitych szyb spadło na niego i jego mamę. Zostali przeniesieni do szpitalnej piwnicy, gdzie przebywali kilka dni, aż z Szumska koło Rakowa Ariańskiego przyjechał samochód i przewiózł ich w bezpieczne miejsce do rodzinnego majątku.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








