5m 10s

Nadal jest w sercu wielu osób przejdź do galerii

Radom wspominał o. Huberta Czumę z okazji piątej rocznicy jego śmierci. Mszy św. przewodniczył o. Rafał Kobyliński, superior i rektor kościoła Świętej Trójcy. Homilię wygłosił ks. Mariusz Bigiel SJ, który zachęcał do propagowania duchowego dziedzictwa Honorowego Obywatela Miasta Radomia.

Radosław Mizera

|

19.09.2024 19:36GOSC.PL

dodane 19.09.2024 19:36

19 września minęła piąta rocznica śmierci niezłomnego wychowawcy młodzieży, duszpasterza ludzi pracy, kapelana Solidarności prześladowanego przez aparat bezpieczeństwa PRL. W liturgii uczestniczyła najbliższa rodzina o. Huberta m.in. brat Andrzej - działacz opozycji antykomunistycznej i więzień polityczny w PRL, a następnie minister sprawiedliwości.

Ksiądz Mariusz Bigiel mówił, że dzisiaj chcemy podziękować za wszelkie dobro, jakiego Bóg udzielił nam przez życie i posługę o. Huberta. Mówił, że „postawa wdzięczności wobec Boga i ludzi to rdzeń duchowości jezuickiej, którą z dobrym skutkiem uprawiał o. Hubert Czuma”.

W dalszej części homilii o. Bigiel określił posługę o. Huberta zdaniem, które wypowiedział Jan Paweł II, że Solidarność to znaczy: jeden i drugi, a skoro brzemię, to brzemię niesione razem, we wspólnocie. –  Jedynym skutecznym antidotum na wszelkie podziały i polaryzacje, która nas otaczają, to jest właśnie Solidarność, ale według nauczania św. Jana Pawła II. I właśnie o. Czuma uczył przykładem i słowem, jak być prawdziwie solidarnym. Uczył tego, gdy katechizował, gdy chodził na piesze pielgrzymki oraz, gdy odważnie i publicznie upominał się o prześladowanych, gdy z oddaniem troszczył się o ubogich. Potrafił gromadzić wokół siebie osoby, które podnosił ku górze, wydobywając z nich wszelkie dobro. Dzisiaj zastanawiamy się, jak rozwijać i zachować misję, którą wykonywał o. Czuma? W jaki sposób możemy to dziedzictwo przyjąć, rozwinąć i przekazać? Nie chronić, ale rozwinąć – mówił o. Bigiel. Zwrócił też uwagę na zaangażowanie o. Czumy wobec wyjaśnienia męczeńskiej śmierci ks. Romana Kotlarza –  niezłomnego kapłana czasów komunizmu, dzisiaj sługi Bożego.

Przed liturgią na cmentarzu na Firleju złożono wieńce i kwiaty na grobie o. Czumy. Katarzyna Kalinowska, wiceprezydent Radomia mówiła, że wspominamy dzisiaj wielkiego Polaka i radomianina, który jest Honorowym Obywatelem Miasta. – Był wielkim człowiekiem i patriotą. Jako pierwszy upomniał się o sprawiedliwość wokół ks. Romana Kotlarza. Kochał drugiego człowieka, szczególnie najbardziej potrzebującego. Ojcze Hubercie, zawsze pozostaniesz w naszej pamięci – mówiła wiceprezydent Kalinowska.

Do Radomia przyjechali z Lublina Renata i Sławomir Janiccy. Oboje w drugiej połowie lat 60-tych XX wieku studiowali w Lublinie i byli zaangażowani w duszpasterstwo akademickie. – Ojca Huberta charakteryzował heroizm ducha. Człowiek, który swoją postawą oddziaływał na wszystkich ludzi. Wokół niego gromadziło się wielu studentów. Na spotkania z nim przychodziło nawet 150 osób – wspomina Sławomir Janicki.

Pochodząca z Radomia Małgorzata Wyrwińska-Cieślak jest dzisiaj psychologiem. Wcześniej studiowała medycynę w Lublinie, gdzie poznała o. Czumę. Działała również w podziemiu niepodległościowym. Miała brać udział w wysadzeniu pomnika Lenina w Poroninie, ale została zdradzona. Przypłaciła to wyrzuceniem z Akademii Medycznej. – Mojego tatę zamordowali komuniści. Miałam wówczas 3 lata. W pewnym sensie o. Hubert był moim ojcem. Zawsze miał czas dla nas, mogłam do niego przyjść z każdym problemem, jeździliśmy z grupą młodzieży w Bieszczady. Wciąż musieliśmy uciekać przed funkcjonariuszami UB, ale to było coś, co dodawało nam skrzydeł. Mogłam być sobą mimo trwającego systemu komunistycznego. To wszystko zawdzięczam o. Hubertowi. Uczył nas swoim przykładem – opowiadała M. Wyrwińska-Cieślak.

Kwiaty przy grobie składała Urszula Wolszczak-Paluch, prezes Klubu Inteligencji Katolickiej w Radomiu. Mówiła, że o. Czuma wywarł duży wpływ na to, co działo się w okresie PRL w Radomiu, w czasach Solidarności, i co czynił dla ludzi pracy. – Dlatego chcemy pamiętać o nim. Trzeba pielęgnować pamięć o takich ludziach, którzy czynili dobro i przekazywali prawdę – powiedziała prezes KIK.

Janusz Kot, członek zarządu KIK dodał, że o. Czuma był bardzo zaangażowany w życie społeczne w Radomiu. – Wspierał pokrzywdzonych ludzi, walczył o prawdę wobec okoliczności śmierci ks. Romana Kotlarza – powiedział.

Posługę duszpasterską w Radomiu o. Hubert Czuma rozpoczął w sierpniu 1979 roku. Zaangażował się w duszpasterstwo akademickie. W latach 1980-1989 współpracował z radomską Solidarnością. Organizował Msze św. za Ojczyznę w kościele pw. Świętej Trójcy w Radomiu. Opiekował się prześladowanymi, wspierał finansowo działalność wydawniczą i kolportaż podziemnych publikacji. Jako delegat biskupa Edwarda Materskiego brał udział w procesie uczestników oskarżanych za zaangażowanie w wydarzenia Radomskiego Czerwca ’76 oraz w kolejną rocznicę tych wydarzeń (1988). Należał do inicjatorów i twórców Komitetu Obywatelskiego Ziemi Radomskiej. Zabiegał o wyjaśnienie okoliczności męczeńskiej śmierci ks. Romana Kotlarza. Był Diecezjalnym Duszpasterzem Ludzi Pracy. Posługiwał także jako kapelan w radomskim więzieniu. Był cenionym spowiednikiem i kierownikiem duchowym alumnów Wyższego Seminarium Duchownego oraz wielu innych osób. Prowadził wiele audycji w diecezjalnym Radiu AVE a następnie Radia Plus Radom i publikował liczne artykuły w Tygodniku AVE. Pełnił funkcję sekretarza Telefonu Zaufania Linia Braterskich Serc. 31 sierpnia 2015 r. otrzymał Honorowe Obywatelstwo Miasta Radomia.

1 / 1
oceń ten artykuł
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5