Radomski Banki Żywności rozpoczął realizację unijnego programu żywnościowego. Dary trafią do ponad 25 tys. potrzebujących w regionie radomskim. Wśród organizacji, które przekazują żywność jest Caritas Diecezji Radomskiej, która wesprze 1,5 tys. swoich podopiecznych.
Dyrektor RBŻ Krzysztof Sokołowski, poinformował, że każda osoba, otrzyma prawie 49 kg żywności o długim terminie do spożycia. Dodaje, że pomoc skierowana jest do osób, będących w trudnej sytuacji finansowej. – Lista rekomendowanych produktów spożywczych wynosi 28 pozycji. Są wśród nich: mleko, konserwy mięsne i rybne, makarony, cukier, czy kiełbasa – wylicza dyrektor Sokołowski.
Z kolei Anna Głogowska z RBŻ, dodaje, że program żywnościowy jest bardzo wyczekiwany przez jego uczestników. – Dlatego jesteśmy bardzo wdzięczni organizacjom pozarządowym, które podejmują się przekazywania darów dla potrzebujących. Osoby te robią to praktycznie na zasadach wolontariatu. Najważniejsze jest to, że ludzie chcą pomagać bliźnim – podkreśliła A. Głogowska.
Wsparcie jest realizowane przez 57 organizacji pozarządowych, w tym Caritas Diecezji Radomskiej. Od kilku dni w magazynie Caritas przy Kościelnej w Radomiu, wydawane są paczki żywnościowe dla potrzebujących. Na taką pomoc może liczyć 1,5 tys. osób. Ks. Damian Drabikowski, dyrektor diecezjalnej Caritas, powiedział, że zapisy na wydawanie artykułów spożywczych zaczęto przyjmować już pod koniec ubiegłego roku. – Osoby, które spełniają określone wymogi prawne, mogą liczyć na otrzymywanie darów przez najbliższe kilka miesięcy. Chciałbym przy okazji podkreślić profesjonalizm naszych pracowników, którzy uczestniczą w tym programie – zauważył ks. Drabikowski.
– Żywność jest wydawana codziennie, w magazynie przy ulicy Kościelnej w Radomiu – dodaje kierownik placówki Anna Rybińska. – Osoby, które odbierają żywność, wcześniej musiały otrzymać stosowne zaświadczenie w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej. Cieszymy się, bo w tym roku jest sporo nowych artykułów spożywczych, które trafiają do potrzebujących m.in. pasta pomidorowa, czy soki jabłkowe – powiedziała kierownik magazynu.
Potrzebujący są wdzięczni za okazaną pomoc. – Żyję samotnie, jedzenia starczy na kilka tygodni – powiedział pan Marian. Z kolei pan Mieczysław dodał, że jest emerytem i są chwile, że brakuje pieniędzy na zakup jedzenia. – Nikt nie chce mnie zatrudnić z powodu wieku, zresztą widać, że i pracy zaczyna brakować – powiedział mężczyzna.