• facebook
  • rss
  • Do Composteli… i dalej

    dodane 04.10.2012 00:15

    W dowolnym miejscu można wyruszyć w drogę. Jest niezwykła, bo każdy przeżywa ją w inny sposób.

    Z inicjatywy Radomskiego Klubu Środowisk Twórczych i Galerii „Łaźnia” przygotowano wystawę „Do Composteli… i dalej. Pielgrzymie, kto Cię wzywa?”. Prezentowane są na niej zdjęcia z pielgrzymki do Santiago de Compostela dwóch księży: Ireneusza Lewandowskiego i Pawła Stefańskiego. Ks. Ireneusz od 15 lat pracuje za granicą. Dziesięć lat był w Niemczech, teraz jest w Austrii. Ks. Paweł jest pracownikiem kurii biskupiej na stanowisku archiwisty; jego wielką pasją jest teatr. – Obaj nasi bohaterowie w swojej wewnętrznej wędrówce inspirowanej wiarą i miłością do Boga odkrywają w dojrzałym życiu potrzebę pielgrzymowania szlakiem pradawnej pielgrzymki naznaczonej duchową spuścizną św. Jakuba Apostoła – powiedział na otwarciu wystawy ks. Dariusz Skrok z IT UKSW w Radomiu. By dotrzeć do grobu św. Jakuba, kapłani pokonali ok. 1500 km. Swą wędrówkę rozpoczęli we Francji. – Gdy byłem wikariuszem w Niemczech, mój proboszcz chodził Drogą Jakubową. Nie wiedziałem, czym ona jest. Proboszcz opowiadał mi o drodze – mówi ks. Ireneusz. W pierwszym etapie pielgrzymowania towarzyszyli mu jego przyjaciele z Francji. W kolejnym dołączył się ks. Paweł. Wspólnie dotarli do Santiago de Compostela, a nawet dalej.

    – Doszliśmy do przylądka Finisterre, ostatniego punktu Szlaku św. Jakuba. Tu ustawiony jest słup, na którym widnieje informacja „zero kilometrów”, czyli u celu – mówi ks. Ireneusz. W średniowieczu Santiago de Compostela było obok Jerozolimy i Rzymu najważniejszym centrum pielgrzymkowym. Po trwającym kilka wieków regresie prawdziwy renesans Sanktuarium św. Jakuba zaczęło przeżywać w XX w. za sprawą dziś błogosławionego Jana Pawła II. – Otóż Ojciec Święty, nawiedzając pierwszy raz Santiago w listopadzie 1982 r., zaprosił mieszkańców starego kontynentu oraz władze krajów poszczególnych rejonów do odtwarzania dawnych szlaków pielgrzymich do Santiago de Compostela. Na efekty tego apelu nie trzeba było długo czekać. W roku 1987 Rada Europy uznała Drogę św. Jakuba za pierwszy europejski szlak o znaczeniu dla kultury kontynentu i przyłączyła się do papieskiego apelu o odtwarzanie i utrzymanie dawnych szlaków pątniczych. W 1993 r. wpisano go na „Listę światowego dziedzictwa UNESCO” – mówił ks. Skrok. Wystawę w radomskiej „Łaźni” można oglądać do 10 października. Znalazło się na niej ponad 50 zdjęć z hiszpańskiego szlaku do Santiago de Compostela, który księża przeszli w latach 2008–2010. A już teraz planują kolejną wędrówkę. Do grobu św. Jakuba chcą dojść innymi drogami.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół