Nowy Numer 8/2018 Archiwum

Wirus i nieuleczalna choroba

Ks. Leszek Domagała zaraził się nią, gdy miał 15 lat.

Było to w Skaryszewie w 1988 roku. – Tam radomski klub motocykli zabytkowych „Feniks” organizował zlot. Przyjechałem tam jednośladem – rowerem, by podziwiać te piękne maszyny. Tam złapałem wirusa i zapadłem na nieuleczalną chorobę. Zobaczyłem, usłyszałem i zapragnąłem mieć taki zabytkowy motocykl. Wkrótce z bratem zostaliśmy posiadaczami WFM z 1958 roku – wspomina ks. Domagała.

Potem były szkoła średnia, seminarium duchowne, święcenia kapłańskie w 1999 r. i pierwsze lata pracy duszpasterskiej. Wciąż jakimś dwutorowym śladem szła droga powołania kapłańskiego i motorowa pasja. Ksiądz Domagała został skierowany na studia specjalistyczne z teologii pastoralnej na KUL. Po ich ukończeniu i obronie doktoratu biskup mianował go diecezjalnym asystentem Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. W radomskim seminarium jest wykładowcą teologii pastoralnej. I wciąż pasjonuje się zabytkowymi pojazdami.

Rok temu ks. Domagała zrealizował wielkie marzenie swojego życia – wziął udział w rajdzie zabytkowym motocyklem Sokół, wyprodukowanym przed II wojną światową, startując ze wschodniego wybrzeża USA w Daytona Beach, by dojechać do Tacoma na zachodnim wybrzeżu i wrócić do miejsca startu. Było to w sumie około 13 tys. km. Teraz, po roku, ukazała się książka będąca kroniką tej podróży. Publikacja, obok zapisków poczynionych na bieżąco podczas rajdu, zawiera też bogatą galerię zdjęć z tej wyprawy.

„Zostawiam czytelnikowi publikację opartą na faktach. To dziennik naszej podróży przez Amerykę. Osoby, wydarzenia, sytuacje, miejsca, spotkania są prawdziwe. 8 tysięcy mil motocyklowej podróży oddaję w Państwa ręce. Miłej lektury i wszystkiego motocyklowego” – pisze we wstępie do książki Leszek Domagała, 8 tysięcy mil motocyklowej przygody, Radom 2015.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy