Sprawca rzucił jeszcze raz kamieniem. Tym razem w niszę, z boku kapliczki, w której wisiał przyklejony do drewnianej podstawy wizerunek Matki Bożej, odciśnięty w okrągłej, miedzianej blaszce. Można przypuszczać, że później ktoś wziął obrazek i rzucił nim w kierunku ulicy. Wizerunek Matki Bożej znalazł się na jezdni. Jeździły po nim samochody. – Kapliczka w tym miejscu stoi od czasów powstania styczniowego.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








