Nowy numer 25/2018 Archiwum

Cisza po projekcji

Pamiętajmy o tych radomianach, których już nie ma.

W 1939 roku w Radomiu z 90 000 tysięcy mieszkańców jedną trzecią stanowili Żydzi. W 1941 roku Niemcy utworzyli dwie dzielnice zamknięte – getta dla Żydów. W centrum tak zwanego dużego getta znajdowała się synagoga. Mniejsze było na Glinicach. W sierpniu 1942 roku, w ciągu kilkunastu dni, getta zostały zlikwidowane. Znaczyło to tyle samo, co zamordowanie większości ich mieszkańców. W ciągu kilkunastu dni zgładzono ich blisko 30 000 tys. Ci, którzy nie zostali od razu wywiezieni do Treblinki, pracowali w zakładach pracy. Gdy front się zbliżał, większość z nich wysyłano do innych obozów śmierci. Pozostali szli w tzw. marszu śmierci do Piotrkowa.

Około 1000 osób zabito na miejscu. Okazuje się, że nawet sami Niemcy nie znali liczby wywiezionych i zamordowanych Żydów. W tym roku mija 70 lat od tamtych tragicznych wydarzeń. Aby je upamiętnić, Resursa Obywatelska i Teatr Powszechny im. Jana Kochanowskiego w Radomiu zaprosiły na obchody rocznicy likwidacji getta. Podzielono je na dwie części. W ramach tej pierwszej odbyła się premiera przygotowanego przez Resursę filmu „Beit Radom”, czyli „Dom Radom”. Wybrano na nią miejsce szczególne – plac przy ul. Podwalnej, gdzie stała synagoga, a teraz przypomina o niej kamienny pomnik i resztki podstaw, kiedyś potężnych kolumn z piaskowca. – Film to fabularyzowany dokument. Wykorzystujemy w nim relacje tych nielicznych osób, którym udało się przeżyć getto, a także Polaka, Waldemara Nowakowskiego, który widział likwidację getta na Glinicach. Korzystamy z jego relacji, bo nie znamy żadnego innego przekazu osoby, której udało się przeżyć tamto wydarzenie. Z transportu do Treblinki, bo tam trafiła większość Żydów, wyskoczył w drodze jeden z mieszkańców zamkniętych wcześniej w małym getcie. Ale nie znamy jego relacji – mówiła Renata Metzger, dyrektor radomskiej Resursy Obywatelskiej. Filmowi towarzyszyła muzyka na żywo w mistrzowskim wykonaniu uczniów z Zespołu Szkół Muzycznych w Radomiu, Piotra Zarzyki i Marcina Wieczorka. Projekcja rozpoczęła się po godzinie 21.00. Na ekranie powróciły obrazy z przeszłości – ocalałe zdjęcia. Lektor czytał wspomnienia świadków tamtych wydarzeń. Po projekcji nastała cisza. Przerwała ją dyrektor Metzger. – Pamiętajmy o tych radomianach, których już nie ma – poprosiła. Widzowie rozchodzili się powoli. Starsze kobiety, gestykulując, pokazywały granice znajdującego się tu kiedyś getta. Wymieniały nazwy okolicznych ulic. Marcin Brzozowski po wakacjach rozpocznie naukę w pierwszej klasie szkoły podstawowej. Film oglądał razem z mamą. – Syn bardzo lubi rekonstrukcje historyczne, ten film też chciał zobaczyć – mówi. Choć trudno powiedzieć, ile z niego zrozumiał i zapamiętał, wie, dlaczego został wyświetlony właśnie w tym miejscu. A czyż właśnie nie taki był jeden z celów założonych przez organizatorów tych rocznicowych uroczystości? Ich druga część zaplanowana jest na początek września. Obejrzymy kolejne filmy, tym razem w Resursie. 4 września o Mordechaju Gebirtigu, krakowskim kompozytorze, a 5 września „Dzieci sprawców – dzieci ofiar” oraz „Serce Chopina”. Zaplanowano również spotkanie z autorem tych obrazów, Wojciechem Szalszą.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma