Nowy numer 28/2018 Archiwum

Jestem jak muzyka

Jubilat. Ks. prał. Henryk Ćwiek obchodzi 40-lecie pracy dydaktycznej. We wszystkim, co robi, dzieli swoją duszę, serce i czas między seminarium i parafię.

Niektórzy nie wierzą, że przekroczył 70. rok życia, bo gdy zaczyna zajęcia z klerykami, to pomimo że jest czasem bardzo zmęczony, staje się zupełnie innym człowiekiem. Muzyka jest jego pasją i ona dodaje mu siły.

Student z pasją

Urodził się 13 września 1940 r. w Olszowej Dąbrowie w parafii Dobieszyn. Tak na dobre muzyka w życiu ks. Henryka Ćwieka pojawiła się, gdy rozpoczął naukę w Technikum Odzieżowym w Radomiu. Tam należał do zespołu muzycznego i jednocześnie pobierał lekcje gry na akordeonie u dyrygenta orkiestry i wykładowcy w szkole muzycznej Czesława Prokopa. Gdy przyszedł do sandomierskiego seminarium, na tle swoich kolegów był najlepiej przygotowany od strony muzycznej. Ks. Wendelin Świerczek, wykładowca muzyki i śpiewu kościelnego, przyjął go do chóru. Udzielał mu lekcji harmonii i gry na organach.

Zdolny alumn już po pierwszym roku został włączony do grona „organistów seminaryjnych”. Dodatkowo przez 4 lata uczył się grać na skrzypcach. Święcenia kapłańskie przyjął 12 czerwca 1965 r. z rąk dziś sługi Bożego bp. Piotra Gołębiowskiego. Biskup sandomierski, biorąc pod uwagę jego zdolności i zamiłowania muzyczne, po dwóch latach wikariatu zwolnił go z tej funkcji i skierował na muzykologię na Katolicki Uniwersytet Lubelski, którą ukończył z wynikiem bardzo dobrym. – Na zakończenie grałem swój utwór. Napisałem muzyczne wariacje na organy na temat kolędy „Wśród nocnej ciszy” – mówi ks. Ćwiek. Prezes Związku Kompozytorów Polskich Jan Stęszewski zaproponował mu wtedy przystąpienie do koła młodych kompozytorów w Warszawie. Opiekował się nim wybitny kompozytor Tadeusz Baird. W tym okresie ks. Henryk tworzy własne kompozycje, głównie pieśni i opracowania chóralne. Bierze udział w festiwalach w Bydgoszczy, w Kazimierzu.

Człowiek orkiestra

– W tym czasie miałem też wykłady w sandomierskim seminarium, prowadziłem chóry katedralny, klerycki i sióstr służek NMP Niepokalanej w Sandomierzu. W tym czasie założyłem w 1972 r. w Sandomierzu studium organistowskie, a rok później takie samo zorganizowałem w Radomiu i dojeżdżałem tam co tydzień na zajęcia – wspomina. Studium w Radomiu funkcjonowało mimo trudności personalnych i lokalowych, bo trzeba było wędrować ze studentami od kościoła do kościoła. Przewinęło się przez nie bardzo wielu studentów. Tuż po soborze dokształcenia wymagało starsze pokolenie organistów. – W tym czasie nastąpił bujny rozkwit muzyki tej „paraliturgicznej”, tworzyły się modne wówczas zespoły gitarowe. Było ich bardzo dużo i żeby nadać im formę nieco bardziej liturgiczną, stworzyłem sześć rejonów w diecezji i jesienią odbywały się przeglądy piosenek religijnych – mówi ksiądz prałat. Do przeglądów piosenek religijnych doszły przeglądy orkiestr w Studziannie. Wybór miejsca nie był przypadkowy. Ks. Jelonek prowadził tam orkiestrę. Do historii przeszedł zjazd chórów w Częstochowie z okazji jubileuszu peregrynacji obrazu Matki Bożej. Wtedy to ks. Ćwiek dyrygował w bazylice chórem, który liczył ponad 600 osób z terenu diecezji. – Byłem bardzo zaangażowany w wielu miejscach i dziś zastanawiam się, skąd miałem na tyle czasu, żeby uczyć w seminarium, prowadzić studia organistowskie, organizować festiwalowe przeglądy, prowadzić chóry. Niektórzy mówią, że cały jestem jak muzyka. Do tego dochodziła praca wydawnicza. Opracowałem pieśni ze śpiewnika Siedleckiego w łatwym układzie. Po dzień dzisiejszy jest zapotrzebowanie na tę pozycję wydawniczą. Nawał zajęć sprawiał, że nawet przez chwilę nie myślałem o pójściu na parafię – wspomina ks. Ćwiek.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma