Nowy numer 46/2018 Archiwum

Będę bronił Radomia

Nie jestem stąd. Moim rodzinnym miastem jest Opoczno. Ale mieszkam tu od ponad 20 lat. Im bardziej poznaję jego dzieje, tym bardziej jestem dumny, że tu żyję, mieszkam i pracuję.

Opłatek na deptaku, a dokładnie incydent z nachalnym zabieraniem wody „Zbyszko”, upubliczniony w internecie, stał się motywem kpin ze społeczności miasta.

Mieszkańcy mówią, że sprawa drwin z Radomia zaczęła się po robotniczym proteście z czerwca 1976 r. „Gdyby nie Ursus i Radom, jedlibyście chleb z marmoladą” – mówiono w PRL-u po tamtych wydarzeniach. To z jednej strony, a z drugiej władze karały miasto zmniejszeniem dotacji i świadomym ustawieniem go w drugim szeregu rozwoju.

Po upadku minionego ustroju Radom został boleśnie dotknięty przemianami. Produkowano tu broń dla wojsk Układu Warszawskiego. Gdy ten upadł, niepotrzebne stały się też karabiny z radomskiej zbrojeniówki. I miasto oberwało za tamte przemiany. Gigantyczne bezrobocie stało się ceną, jaką miasto płaciło za czas przemian. To wtedy mogliśmy oglądać serial „Czterdziestolatek – dwadzieścia lat później”, gdzie pojawili się szemrani przedsiębiorcy z Radomia. Mit złego, śmiesznego miasta rósł. Wręcz obrastał w piórka.

Ale Radom nie poddawał się. Powoli budował swoją pozycję. Dziś ma godną pozazdroszczenia w skali całego kraju siedzibę szkoły muzycznej, finalizuje sprawę budowy lotniska cywilnego, na Air Show przyjeżdża ćwierć miliona gości, posiada świetne drogowe połączenie z Warszawą, od 20 lat jest biskupią stolicą, ma fantastyczne szkoły średnie, jak choćby LO im. Jana Kochanowskiego, wychowujące rzesze olimpijczyków.

Czego więc brakuje Radomiowi? Myślę, że problemem jest dysproporcja między rozwiniętą sferą technokracji a nieco rachityczną przestrzenią dziedzin humanistycznych. Resursa Obywatelska, Muzeum Jacka Malczewskiego, Biblioteka Miejska i inne ośrodki kultury działają świetnie, ale ze swoimi inicjatywami nie docierają do szerszego odbiorcy.

A jest się czym chwalić. Radomska Piotrówka to miejsce, które dowodzi, że Radom kształtował polską państwowość jeszcze w okresie Piastów. Zamek przy kościele farnym jest świadkiem jagiellońskiej wielkości Radomia, gdzie powstała konstytucja „Nihil novi”. No, a protest z czerwca 1976 r. był kamieniem milowym w budowie naszej obecnej niepodległości.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • TadeuszSzumiata
    21.12.2012 23:46
    Bardzo cieszę się, że Ksiądz dumny jest z Radomia i chce go wpierać oraz bronić. Szkoda, że tak słabo jest zorientowany w jego sytuacji. "Rozwinięta sfera technokracji" to jakiś omam. Sam optuję np. za Filharmonią, sam protestowałem przeciw degradacji MDK-u, ale to właśnie owa "technokracja" tworzy miejsca pracy, a Radomiu nie wspiera się tych szkół, które dla owej "technokracji" mają stanowić podstawę.
    doceń 0
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy