Tej wizyty w sejmie nie pokazały żadne serwisy informacyjne, a przecież była. Czemu? Może byli zbyt jaskrawi, zbyt jednoznaczni i za bardzo niedopasowani do obowiązującego trendu. Niepełnosprawni na ciele i intelekcie stanęli naprzeciw świata zdrowych i pięknych. Pojawili się w gmachu sejmowym, gdy toczyła się debata o życiu, i zaśpiewali swój song: „Bóg się, mamo, nie pomylił – narodziłem się z miłości”.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








