Nowy numer 43/2020 Archiwum

Śmierć znów ścięta

Zgodnie z tradycją we wszystkie role wcielają się mężczyźni.

Jedlińskie zapusty trwały w tym roku trzy dni. Jednak centralnym punktem imprezy było „Ścięcie Śmierci” – jedyny w Polsce tego typu obrzęd ludowy, swym rodowodem sięgający XVII stulecia. Widowisko przetrwało dzięki ks. Janowi Kloczkowskiemu, który w XIX w. był proboszczem w Jedlińsku, a jako historyk z zamiłowania spisał ten zapustny obrzęd. W „kusy wtorek” od rana na ulice Jedlińska wylegli przebierańcy, byli wśród nich Żydzi, rybacy, policjanci, diabły, baby, Krakowiacy czy Cyganki.

Swawole przebierańców były tylko wstępem do obrzędu „Ścięcia Śmierci”. Widowisko ukazuje sąd nad Śmiercią, którą oskarża się o największe zbrodnie. Po wysłuchaniu oskarżeń sąd wydaje wyrok skazujący. Na scenie pojawia się kat i ścina Śmierci głowę. Potem Śmierć na drabiniastym wozie jest wieziona na plebanię, gdzie proboszcz podpisuje akt zgonu i zezwala na pochówek. Przed widowiskiem i po nim na scenie występowały kapele ludowe i zespoły muzyczne. Podczas imprezy swoje wyroby wystawiali także twórcy ludowi.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama