Nowy numer 43/2020 Archiwum

To nie gra – to życie

W spektaklu występuje już trzecie pokolenie aktorów.

Zaczęło się ponad czterdzieści lat temu. Ks. Czesław Wala, wikariusz z Krynek, zamieszkał w Kałkowie-Godowie, a do serc dorosłych postanowił trafiać przez ich dzieci. Skutecznym sposobem stał się teatr parafialny, a grono aktorów oprócz najmłodszych dopełnili dorośli. Grali „Gościa oczekiwanego”, „Żywot św. Genowefy”, „Brata naszego Boga” no i jasełka. Sztuki jednoczyły parafian. Budowały wspólnotę. Zaczęli też inscenizację męki Pańskiej. Ta stała się teatralnym hitem. Zachęcała do refleksji i prawdziwie przemieniała życie – i widzów, i aktorów.

Były takie lata, gdy wielkopostne misterium grano codziennie, bo tylu było chętnych, by je oglądać. Fama tego przedstawienia sprawiła, że do Kałkowa-Godowa widzowie ciągnęli z różnych miejscowości, a aktorów zapraszano do wielu parafii. Dziś misterium męki Pańskiej każdego roku ogląda kilka tysięcy osób, które przybywają do świętokrzyskiego sanktuarium również z daleka. Widzowie żywo reagują na profesjonalną grę aktorów i doskonale odczytują przesłanie sztuki. Łączy ona bogactwo biblijnych tekstów z nawiązaniami do bolesnych dziejów Polski. Jest też zachętą do trwania przy Chrystusowym krzyżu, a scenariusz, napisany przez ks. Walę i Edwarda Zawłockiego, tchnie przedziwną i niezmienną aktualnością.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama