Nowy numer 44/2020 Archiwum

Męczennik, czyli świadek

Rok temu decyzją z Watykanu został ogłoszony patronem ziemi opoczyńskiej.

Ten apostoł Jezusa Chrystusa w tradycji Kościoła miał być ewangelizatorem, który dotarł aż do Indii. Miał więc głosić Chrystusa na krańcach świata ledwo co znanych ówczesnej cywilizacji grecko-rzymskiej. Tam św. Bartłomiej poniósł okrutną śmierć męczeńską. Odarty ze skóry, dał świadectwo wierności Temu, którego głosił. Po wiekach, właśnie tam, znów za Chrystusa cierpią chrześcijanie. O ich świadectwie mówił w homilii bp Henryk Tomasik, który przewodniczył odpustowej uroczystości w Opocznie. Ten motyw stał się dla pasterza apelem o wierność i o świadectwo.

– Jestem chrześcijaninem i jestem z tego dumny, mówili prześladowani w początkach Kościoła i tak mówią ci, którzy dziś przeżyli wrogość wobec chrześcijaństwa w Indiach. Takiej postawy wierności potrzeba nam i dzisiaj. Tylko taka postawa może nas przemieniać. Nic nie pomogą przemiany gospodarcze, jeśli nie zmieni się człowiek – mówił. Odpustowe dni ku czci św. Bartłomieja rozpoczęła celebra na cmentarzu parafialnym. Tutaj bp Henryk Tomasik poświęcił wnętrze wyremontowanego kościoła pw. św. Marii Magdaleny, najstarszej świątyni w Opocznie. Centralnym punktem odpustowych uroczystości była Msza św. w sam dzień uroczystości św. Bartłomieja, 24 sierpnia. Tej liturgii przewodniczył także biskup ordynariusz, który po Mszy św. poprowadził procesję eucharystyczną. Następnego dnia parafia przeżywała dożynki. Obchody w poniedziałek, w uroczystość MB Częstochowskiej, zakończyła Msza św. transmitowana przez Radio Maryja i Telewizję Trwam.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama