Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Cud za sprawą 
praprababci

Zmartwychwstanki. Ich zgromadzenie założyły matka i córka. To ewenement w historii Kościoła. 


Październik dla sióstr zmartwychwstanek jest czasem wspominania rocznic związanych z ich założycielką Celiną z Chudzińskich Borzęcką. Urodziła się 180 lat temu 29 października w Antowilu koło Orszy na obecnym terenie Białorusi. Zmarła przed 100 laty 26 października w Krakowie. W ubiegłą niedzielę w radomskiej katedrze sprawowane były Msze św. z błogosławieństwem relikwiami matki Celiny.


Radomska ostoja


Siostry zmartwychwstanki trafiły do Radomia w czasie okupacji hitlerowskiej. Musiały opuścić Warszawę, bo zbombardowano ich dom. Tu znalazły ostoję.

Przyjął je proboszcz parafii mariackiej (dziś katedralnej) ks. prał. Dominik Ściskała. Po utworzeniu nowej parafii na Młodzianowie, którą objęli księża pallotyni, część sióstr podjęła tam pracę, a część pozostała przy katedrze. Tak jest do dziś.
Siostry widziały w robotniczym Radomiu potrzebę zajęcia się dziećmi, które najczęściej pozostawały bez opieki w czasie, gdy rodzice pracowali w słynnych Zakładach Broni. – W tym przekonaniu utwierdził siostry wypadek, gdy niedopilnowane dziecko wypadło z pierwszego piętra budynku przy ul. Traugutta. Siostry prowadziły szkołę i przedszkole. W innych szkołach uczyły katechezy. Pomagały też przy parafiach. Wszędzie, gdzie się pojawiały, służyły posługą dydaktyczno-parafialną. Bo ta parafialna praca jest nieodłączna. Tak było od początku – mówi s. Maria Salwina.


Radomskie dwie wspólnoty tworzy 10 sióstr. Przełożoną tej z katedry jest s. Maria Salwina, na Młodzianowie funkcję tę pełni s. Anna Samuela. – W naszej wspólnocie jest pięć sióstr. S. Noela zajmuje się domem, wszystkim nam gotuje. W Katolickim LO języka polskiego uczy s. Barbara. S. Lidia i ja katechizujemy w szkołach podstawowych. Dodatkowo s. Lidia zajmuje się chorymi na terenie parafii, a ja uczę religii w przedszkolu. S. Katarzyna jest zakrystianką – wylicza s. Samuela.

« 1 2 3 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • glours
    17.02.2018 18:24
    Cieszę się z beatyfikacji matki Celiny. Czekam teraz na beatyfikację o. Pawła Smolikowskiego. Cierpienie jest częścią życia każdego człowieka. Tylko od nas zależy jak je przeżyjemy. Ciepiąc, dopiero rozumiem jak ważne jest być wtedy blisko Pana. Jako człowiek dalej boję się cierpienia, ale podobno dźwigamy tyle ile jesteśmy w stanie znieść. Niesamowite jest mieć w rodzinie świętego.
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma