Nowy numer 2/2021 Archiwum

Zna i wskazuje drogę

W czasie zamętu potrzeba przewodnika. – Jest nim Matka Boża. Od Niej uczmy się wiernego trwania – mówił 
bp Tomasik.


To był bardzo ciepły dzień. Z różnych stron do sanktuarium MB Wychowawczyni w Czarnej podążały rzesze pielgrzymów. Szacuje się, że było ich wtedy ponad 100 tysięcy. 5 września 1999 r. prymas Polski kard. Józef Glemp z ówczesnym ordynariuszem diecezji radomskiej bp. Janem Chrapkiem i jego poprzednikiem bp. Edwardem Materskim nałożyli złote korony Chrystusowi i Jego Matce.


W 15. rocznicę tego wydarzenia do sanktuarium przybyły rzesze wiernych z okolicznych dekanatów. Mszy św. przewodniczył bp Henryk Tomasik. W homilii mówił o symbolice czczonego w Czarnej obrazu. – Ten typ obrazów jest nazywany hodegetrią. To słowo oznacza tę, która zna drogę i ją wskazuje. Matka Boża na tym obrazie pokazuje drogę – Chrystusa, który trzyma w ręku Ewangelię – tłumaczył. W kazaniu nawiązał też do tematów, które dziś nas dotykają. – Gdy wokół nas szaleją różne burze i boimy się nawet o to, czy nie wybuchnie kolejna wojna, potrzebne jest mocne spojrzenie na kogoś, kto jest przewodnikiem. To Matka Boża Wychowawczyni i Przewodniczka. Od Niej uczymy się wiernego trwania wtedy, gdy w mediach świeckich i z różnych stron pojawiają się głosy o tym, żeby chrześcijanin nie uznawał prawa Bożego za coś najważniejszego, gdy pojawiają się wątpliwości, czy jest miejsce dla Chrystusa i wartości chrześcijańskich w życiu publicznym. Z Ewangelii płynie wielkie wezwanie Matki Bożej, które chcemy przejąć tu, z tego miejsca: „Czyńcie to, co On, mój Syn, wam powie”. I niech tak się stanie.


Cudowny obraz Matki Bożej pochodzi z przełomu XVI i XVII w. Namalowany został na wzór rzymskiego „Salus Populi Romani”. Matce Bożej z Czarnej tytuł „Wychowawczyni” nadał bp Materski. Od 1971 r. sanktuarium opiekują się księża pallotyni.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama