Nowy numer 44/2020 Archiwum

U nas złapali oddech

Do ich miasta wojna nie dotarła, ale w domach się o niej mówi. Dlatego w kościołach Podhala modlili się o pokój na Ukrainie.

Biała Cerkiew to 200-tysięczne miasto na Ukrainie, oddalone o około 80 km od Kijowa. Proboszczem od kilkunastu lat jest tam pochodzący z naszej diecezji ks. Jarosław Pałka. 16 jego młodych parafian ferie spędziło w Polsce. Zimowy wypoczynek zapewniła im działająca w Pionkach Rada Rycerzy Kolumba nr 15631. Przygotowała dla nich wiele turystycznych atrakcji, ale też... ciepłe kurtki. – Chcieliśmy pomóc tym dzieciom i zagwarantować im kompleksowy wypoczynek. Wiemy przecież, że trwa tam konflikt zbrojny, a z uwagi na to, że ks. Jarosław pochodzi z diecezji radomskiej, wspólnie z burmistrzem Pionek Romualdem Zawodnikiem podjęliśmy takie dzieło. Pobyt tych dzieci zasponsorowaliśmy ze swoich prywatnych pieniędzy – mówi Dariusz Klich, Rycerz Kolumba.

Goście ze Wschodu zatrzymali się w Bańskiej Wyżnej, malowniczej wiosce położonej 1000 m n.p.m. Stamtąd wyruszali na piesze wycieczki, zwiedzali okoliczne miejscowości. Odwiedzili podhalańskie sanktuaria. Byli też w Krakowie, a tam wielką radość sprawiły im kąpiele w basenach termalnych. W każdym miejscu towarzyszyli im pionkowscy Rycerze Kolumba. Pobyt dzieci na Podhalu koordynował Henryk Rybak. – To było dosyć duże przedsięwzięcie, zarówno w wymiarze finansowym, jak i logistycznym. Chcieliśmy zrobić dzieciom frajdę, by zobaczyły maksymalnie dużo – mówi. – Chodziło nam też o to, by poznały region i jego folklor. Spotykaliśmy się z góralami. Dzieci zobaczyły na przykład, jak się robi oscypki. Gościom bardzo podobały się Tatry i malownicze miejscowości położone u ich podnóża. Niektórzy mówili, że pierwszy raz są tak blisko gór. Do Polski przyjechali z opiekunami – s. Faustyną Kowalską, benedyktynką misjonarką, i wikariuszem ks. Enrique Lopezem. – Nasi parafianie bardzo się cieszą, że mogli tu przyjechać. Dla nich to inny świat. Bardzo im się podobają drewniane domy. Dzieci śpiewały ukraińskie kolędy w kościele w Bańskiej. Potem proboszcz powiedział do nich parę słów. To było bardzo poruszające – mówi ks. Enrique. Biała Cerkiew leży ponad 700 km od obwodu donieckiego i ługańskiego, gdzie wciąż trwają walki o wolną Ukrainę i giną ludzie. – Do nas nie docierają działania zbrojne, bo jest zbyt daleko, ale jedno z tych dzieci ma ojca, który jest w tamtym rejonie i walczy. One przeżywają tę trudną sytuację. W ich domach mówi się o tym. W jednym z kościołów na Podhalu powiedziałem dzieciom, że teraz mogą się modlić do Dzieciątka Jezus. Ono wysłucha ich próśb. Większość z nich modliła się o pokój na Ukrainie. Pobyt w Polsce jest dla nich przede wszystkim psychicznym odpoczynkiem – tłumaczy ks. Enrique. Goście z Białej Cerkwi za naszym pośrednictwem chcą podziękować Rycerzom Kolumba z Pionek za zorganizowanie tak wspaniałego wypoczynku. Zapewniają, że gdy wrócą do swojej parafii, będą opowiadać ludziom o dobrodziejach, o ich organizacji, bo Rycerze Kolumba są raczej nieznani na Ukrainie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama