Nowy numer 3/2021 Archiwum

Drugi ingres

Był pasterzem naszej diecezji 7 lat. Potem przez 7 lat przebywał na Watykanie. Teraz wrócił do nas, nie na kolejne 7, ale na biblijne 77 lat, czyli na zawsze.

Po papieskiej nominacji na trzeciego pasterza diecezji radomskiej ks. prał. Zygmunt Zimowski wiosną 2002 r. po raz pierwszy nawiedził diecezję radomską. Ucałował wtedy próg katedry. Potem, 25 maja 2002 r., oficjalnie po raz pierwszy przeszedł przez próg tej świątyni, obejmując z woli ojca świętego Jana Pawła II rządy nad diecezją. Teraz, 18 lipca br., znów przekroczył progi tej świątyni.

– Dwa były w życiu księdza arcybiskupa ingresy do katedry radomskiej. Najpierw ten z 25 maja 2002 roku, od którego to ta diecezja i to prezbiterium stały się twoją diecezją i twoim prezbiterium, a ty naszym biskupem. Dziś czas drugiego ingresu do radomskiej katedry. Już nie na lat 7, ale na biblijne lat 77, czyli na zawsze – mówił podczas pożegnania zmarłego abp. Zimowskiego ks. prał. Jarosław Wojtkun, rektor radomskiego seminarium.

Umarł, czyli żyje

Diecezja radomska żegnała swego trzeciego ordynariusza w poniedziałek, 18 lipca. Wieczorna Msza św. zgromadziła rzesze wiernych, którzy przybyli na liturgię z parafii całej diecezji. – Razem z nim do nieba odejdzie również część naszego serca – mówi Marian Niemirski, starosta przysuski. – Możemy się zastanawiać, dlaczego ksiądz arcybiskup, dlaczego teraz, dlaczego taka choroba, ale jestem przekonany, że te pytania należy zostawić Panu Bogu. Pan Bóg da także odpowiedź, jakie dobro z tego jeszcze wypłynie, a że wypłynie, jestem o tym przekonany. Pan Bóg wskaże nam, jak należy odczytać życie arcybiskupa, jego chorobę i jego śmierć. Musimy mieć tylko otwarte oczy i uszy – mówi dr Robert Wiraszka, onkolog, kawaler maltański. Pierwszego dnia uroczystości pogrzebowej Mszy św. przewodniczył abp Konrad Krajewski, jałmużnik papieża Franciszka. – Abp Zimowski zmarł, to znaczy żyje. Muszę się wam przyznać, że trochę mu zazdroszczę, bo ja ciągle muszę się wszystkiego domyślać, a on już wszystko wie. Nie potrzebuje czytać „Katechizmu”, który opracował z kardynałem Ratzingerem, późniejszym papieżem Benedyktem, bo on wszystko wie. Ja natomiast ciągle muszę zmagać się ze sobą, ze swoim ciałem, zapierać się samego siebie, chodzić do spowiedzi, karmić się Bogiem, starać się, by mi się dusza nie przeziębiła, a on już wszystko wie – mówił w homilii abp K. Krajewski.

Żył, aby służyć

We wtorek, 19 lipca, w radomskiej katedrze sprawowana była kolejna Msza św. żałobna. Przewodniczył jej kard. Stanisław Dziwisz, metropolita krakowski. Kazanie wygłosił abp Wacław Depo, metropolita częstochowski. – Abp Zygmunt żył, aby służyć. W jego śmierci sam Chrystus ukrzyżowany i zmartwychwstały pozwala nam niejako spotkać się ze sobą wciąż po ludzku w niewysłuchanej prośbie do Ojca: „Jeśli to możliwe...” – ocal go. Ale wiemy, że modlitwa Getsemani jest początkiem wielkiego spełnienia, początkiem wielkiego dzieła odkupienia. Dlatego z Getsemani trzeba nam zawsze iść na Golgotę i usłyszeć: „Ojcze, Twoja wola niech się stanie” – mówił abp Depo. Na pogrzeb pasterza radomskiego, przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Zrowia, specjalny komunikat wystosował Andrzej Duda, prezydent RP. Odczytała go minister Małgorzata Sadurska, szefowa Kancelarii Prezydenta. – „Całe życie, trud i postawa świętej pamięci ks. Arcybiskupa były dosłownie katolickie, czyli powszechne. Pragnął w pełni oddać się Bogu, potrzebom Kościoła i bliźnich, dlatego stał się wszystkim dla wszystkich” – napisał prezydent Polski. Podczas ceremonii pogrzebowej głos zabrali także członkowie rodziny zmarłego księdza arcybiskupa. – „Nie przyszedłem, aby mi służono, lecz aby służyć”. Wujku, żyłeś zgodnie z istotą tych słów. Zaszczyty, jakie cię spotkały, nie zmieniły twojej osobowości. Pozostałeś osobą niezwykle skromną i pokorną. Nigdy na nikogo nie spojrzałeś z wyższością, po prostu kochałeś ludzi, nie mając do nikogo uprzedzeń, a kiedy trzeba było, budowałeś mosty. Miałeś zmysł, który Jan Paweł II określił mianem „nowej wyobraźni miłosierdzia” – mówili Katarzyna i Tomasz Citakowie. Ciało zmarłego trzeciego ordynariusza radomskiego zostało złożone w niszy grobowej, przygotowanej w kaplicy MB Częstochowskiej w świątyni katedralnej. Ceremonii pogrzebowej, zgodnie z życzeniem kard. Stanisława Dziwisza, przewodniczył bp Henryk Tomasik

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama