Nowy numer 43/2020 Archiwum

Niedziela Wierzbna, nie Palmowa

W pierwszy dzień kaczają jajka, w drugi – nie polewają się wodą.

Ksiądz Wojciech Górlicki, kapłan pochodzący z naszej diecezji, na Wileńszczyźnie pracuje od 26 lat. Proboszczem parafii pw. Matki Bożej Królowej Pokoju w Nowej Wilejce – dziś już dzielnicy Wilna – jest 14 lat. W parafii mieszka ok. 35 tys. osób, z czego katolików jest ok. 25 tysięcy. 60 proc. z nich to Polacy, pozostałą część stanowią Litwini, Rosjanie i Białorusini. – Generalnie wszystkie uroczystości i obrzędy wielkanocne są takie jak w Polsce. Specyfiką mojej parafii jest to, że wszystko robimy dwa razy, ponieważ parafia jest dwujęzyczna, więc dla Polaków i Litwinów robimy osobne nabożeństwa – mówi ks. Górlicki.

Jego parafianie palmy kupują na jarmarku kazimierzowskim. – Są piękne, duże i kolorowe – to charakterystyczne dla Wileńszczyzny. Mówi się na nie wierzba. Niedziela jest więc Wierzbna, nie Palmowa – wyjaśnia ks. proboszcz.

Z pierwszym dniem Wielkanocy związana jest tradycyjna świąteczna zabawa z terenów Wileńszczyzny – „kaczanie jaj”, czyli toczenie ich. Bierze w niej udział wiele osób. Zabawa polega na turlaniu jaj z niewielkiej pochylni i trafianiu nimi w inne. Dawniej do „kaczania” służyło korytko z kory drzewa, obecnie pochylnią może być nawet zwykła deseczka. Zwycięzcą jest ten, kto trafi najwięcej jaj. Na Wileńszczyźnie nie ma lanego poniedziałku – w drugi dzień świąt wierni przychodzą do kościoła, ale nie ma zwyczaju polewania się wodą.

Ksiądz Wojciech życzy naszym Czytelnikom pięknych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego: – Aby Chrystus poprzez dobro i miłość zmartwychwstawał w naszych rodzinach i wszędzie, gdzie Bóg nas stawia.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama