Nowy numer 42/2020 Archiwum

Boża recepta na zło

Ich pamiątką będą relikwie błogosławionych pastuszków i ukoronowana figura.

Z racji 100. rocznicy objawień Matki Bożej w Fatimie w radomskiej parafii MB Miłosierdzia odbyły się misje. Wierni przygotowywali się do nich przez cały zeszły rok, który został nazwany Rokiem Anioła. – Tak jak anioł przygotowywał dzieci do objawień fatimskich, tak my cały ubiegły rok przygotowywaliśmy się do misji w duchu orędzia fatimskiego – wyjaśnia proboszcz ks. prał. Wiesław Taraska. Podczas pierwszego dnia do świątyni zostały wprowadzone relikwie błogosławionych pastuszków Franciszka i Hiacynty.

– Nie wyobrażam sobie miejsca związanego z kultem Matki Bożej Fatimskiej, w którym nie ma relikwii dzieci fatimskich, bo to one otrzymały orędzie i nam je przekazały. Relikwiarz zawiera fragment drzewa, na którym objawiła się Matka Boża , oraz relikwie Hiacynty i Franciszka. Chcemy, by za ich wstawiennictwem rodzice modlili się za swoje dzieci, a dzieci za rodziców. Powstały dwie róże różańcowe, które w tym duchu się modlą – mówi ks. Taraska.

Misje poprowadzili pallotyni ks. Roman Tkacz i ks. Krzysztof Czapla. Ks. Krzysztof zaznacza, że kiedy dzisiaj mówimy o znaczeniu orędzia fatimskiego, to należy postrzegać je nie w sensie proroctw i zapowiedzi kataklizmów, tylko w świetle tego, że płynie z niego konkretne lekarstwo na choroby, które dzisiaj dręczą świat. – Dopóki będzie chociaż jeden grzesznik na świecie, mamy lekarstwo, wiemy, jak go ratować. Bóg za wszystkich umarł i każdego z nas chce mieć przy sobie w niebie. Zmieniamy świat nie przez ludzkie recepty, tylko przez Boże recepty. Przypomniał o tym Benedykt XVI, kiedy był w Fatimie. Powiedział wtedy, że człowiek może rozpętać cykl terroru i wojny, ale tylko Bóg może go zatrzymać – powiedział.

Przyznał też, że największym darem Fatimy jest nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi. – Ono istnieje w wielu parafiach, ale wyzwaniem jest, aby było w takiej formie, jak Matka Boża uczy nas w Fatimie. Chodzi o poświęcenie się Niepokalanemu Sercu i wynagrodzenie, a więc świadomą intencję wynagradzającą ze spowiedzią, Komunią św., częścią Różańca i 15-minutową medytacją, która dziś jest często pomijana czy zapominana – mówi pallotyn.

Ostatniego dnia misji bp Henryk Tomasik ukoronował figurę Matki Bożej Fatimskiej. – Jesteśmy potęgą wtedy, gdy trwamy na modlitwie. Tego też oczekuje Pan Bóg, tego oczekuje Matka Boża. Korona przypomina i zachęca do tego, aby taką piękną, żywą koroną były nasze serca, dobre czyny, znaki wiary, przywiązania do Chrystusa, postawa uwielbienia Pana Boga na wzór Matki Najświętszej – powiedział ordynariusz.

Figura do parafii została przywieziona 5 lat temu z Fatimy. Korona również pochodzi stamtąd. Nie jest tylko przedmiotem. – Zawiera w sobie piękno i głębię naszych modlitw maryjnych, nabożeństw fatimskich, medytacji pierwszosobotnich, blask naszej wiary i nadziei pokładanej w Bogu na wzór Matki Jezusa oraz naszych szczerych uczuć, kierowanych do Tej, którą nazywamy Matką Łaski Bożej. Korona jest zwieńczona krzyżem, bo w nim jest zawarte całe cierpienie Jej Syna, z którym łączy się cierpienie tylu chorych, którzy tu przychodzą, z nadzieją modlą się o zdrowie, uciekając się pod opiekę Królowej Różańca Świętego – powiedział ks. Wiesław.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama