Nowy numer 43/2020 Archiwum

Duchowy oddech od książek

Uklękli przed obrazem Matki Bożej, by powierzyć Jej maturę i całą swoją przyszłość.

W pielgrzymce na Jasną Górę, którą zorganizował Wydział Katechetyczny Kurii Diecezji Radomskiej, wzięło udział około 3 tys. maturzystów z całej diecezji. – Dla nich ta pielgrzymka jest bardzo ważna. Odbywa się niespełna miesiąc przed egzaminem dojrzałości. Niektórzy mówią: „Jak trwoga, to do Boga”, a inni, że przed ważnymi wyborami potrzeba dłuższej modlitwy w innym miejscu niż kościół parafialny, a najlepiej tutaj, u stóp Matki Bożej. Zwłaszcza w tym roku, szczególnie maryjnym (bo wspominamy 300. rocznicę koronacji obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, 100. rocznicę objawień fatimskich i przede wszystkim w naszej diecezji Jerycho Różańcowe), spotkanie u Matki Bożej jest dla maturzystów bardzo ważnym momentem w życiu – mówi ks. Stanisław Piekielnik z Wydziału Katechetycznego.

Pospolite ruszenie

Z IV LO im. T. Chałubińskiego w Radomiu przyjechały 4 autokary, w sumie około 200 osób. – Ta liczba pokazuje, jak potrzebne są takie pielgrzymki. Tuż po świętach i gdy tak niespodziewanie zaatakowała zima, siedzieliby w domu, gdyby nie czuli potrzeby. Ale oni chcą zapytać Matkę i Jej Syna, dokąd dalej iść – mówi katechetka Małgorzata Sar. – Uczę w skarżyskim ekonomiku. Maturzyści to niespełna 70 uczniów. Przyjechali prawie wszyscy. Zgłosili się nawet ci, którzy nie chodzą na katechezę – mówi ks. Rafał Widuliński, wikariusz parafii MB Miłosierdzia w Skarżysku-Kamiennej. Spotkaniu przyświecało hasło: „Idźcie i głoście”. Przez wstawiennictwo Czarnej Madonny maturzyści dziękowali Bogu za czas nauki szkolnej i prosili o dary Ducha Świętego nie tylko na czas egzaminu dojrzałości, ale też wyboru kierunku studiów i rozeznania powołania życiowego. Klara Miszczyk, Karolina Nowocień, Małgorzata Sobczyk i Natalia Chwalińska są uczennicami przysuskiego Zespołu Szkół nr 1 z klasy o profilu europejskim. – Od nas przyjechali prawie wszyscy. Jesteśmy tutaj, bo ufamy Jezusowi i Jego Matce we wszystkim, co nas spotyka na drodze życia, i nie jest to skutek porzekadła, że „jak trwoga, to do Boga” – mówią maturzystki. Dla Klary była to pierwsza wizyta na Jasnej Górze. – Czuję jakąś jasność, której nie umiem nazwać. Jestem bardzo szczęśliwa, a zarazem przekonana, że na maturze wszystko będzie dobrze – mówi. Atak zimy spowodował pewne opóźnienia, a także uniemożliwił odprawienie Drogi Krzyżowej na wałach. Przysuskie abiturientki zapewniają, że jeszcze tu wrócą. Kamil, uczeń Technikum Logistycznego w Białobrzegach, opowiada, że na Jasnej Górze był, gdy miał 3 lata, i niewiele z tego pamięta. Teraz jest tutaj, by modlić się o powodzenie na maturze. – Proszę o to, żeby Duch Święty nas natchnął przed tym ważnym wydarzeniem – mówi. Jak poinformował katecheta ks. Grzegorz Opiela, z Białobrzegów na Jasną Górę przyjechało 90 osób.

Przyjmijcie Jezusa

Maturzyści najpierw wysłuchali konferencji ks. Artura Chruślaka, duszpasterza akademickiego. Mówił, że egzamin dojrzałości jest kluczowym momentem dla dalszego życia. – Tak naprawdę dzięki wierze w żywą obecność Pana Boga możemy przejść nie tylko przez ten trudny egzamin, ale On już na nas czeka tam, dokąd idziemy. Pomaga nam przezwyciężyć rozczarowania, niezadowolenie, daje radość i pokój serca wtedy, kiedy jest ciężko. Warto z Nim być – mówił. Zachęcał też, by młodzi, kiedy wyjadą do innych miast na studia, przychodzili do duszpasterstwa akademickiego, bo tam odnajdą wspólnotę, w której będą mogli się odnaleźć i rozwijać swoje życie duchowe. Mszy św. w bazylice jasnogórskiej przewodniczył bp Piotr Turzyński. W homilii zachęcał, by młodzi przyjęli Pana Jezusa, który im towarzyszy i będzie im towarzyszył w czasie matury, bo przybyli tu i Mu zaufali. Będzie im towarzyszył także w różnych wyborach, które będą podejmować w życiu, w smutkach, które każdy przeżywa, trudnościach, ciemnościach. Zachęcał, żeby przyjęli Pana Jezusa jako towarzysza drogi i by poszli za marzeniami, które mają w sercu, i żeby patrzyli zawsze dalej, nie tylko na tę jedną chwilę, która za moment będzie, lecz też do przodu – ale zawsze ku Panu Bogu. Maturzystom bp Piotr życzył połamania piór na egzaminie i jak najmniej stresu. Podczas Eucharystii i w czasie zawierzenia grał i śpiewał zespół złożony z radomskich maturzystów. – Zebraliśmy pokaźną grupę chętnych, robiliśmy próby. Zależało nam, aby to była jak największa wspólnota grających i śpiewających – mówi Marek Molenda z IV LO w Radomiu. – Przyjechałem także po to, by mieć czas na duchowy oddech u Matki Bożej, na odpoczynek od męczącego cyklu: książki, jedzenie, sen i tak w kółko. Modlitwa, spotkanie ze znajomymi – Jasna Góra to idealne miejsce właśnie do tego – dodaje. W grupie muzycznej była także Katarzyna Zielińska z VI LO im. J. Kochanowskiego w Radomiu. – Przyjechałam, by klęknąć przed obrazem Matki Bożej i powierzyć Jej ten czas. To odpowiedni moment, by oddać się całkowicie Panu Bogu. Na koniec wraz z zespołem znalazłam się bardzo blisko ołtarza w kaplicy Cudownego Obrazu. To był dla mnie zaszczyt, że mogłam być tak blisko Czarnej Madonny – mówi.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama