Nowy numer 3/2021 Archiwum

Gość oczekiwany

Tak licznej widowni mógłby im pozazdrościć niejeden profesjonalny teatr.

To był trzeci spektakl, jaki na deskach teatru „pod lipami” koło kościoła parafialnego wystawiła miejscowa młodzież. Wcześniejsze zapewniły renomę młodym aktorom, stąd widzowie dopisali, mimo że w każdej chwili mógł spaść deszcz. Pasją do teatru zaraził młodych proboszcz ks. Tomasz Waśkiewicz, który także na poprzednich placówkach organizował grupy teatralne. One, jego zdaniem, są doskonałym sposobem przyciągania i formowania młodzieży. To przekonanie potwierdził obecny na spektaklu bp Piotr Turzyński.

– Zaczęłam grać tu, w parafii. W efekcie staliśmy się zżytą paczką przyjaciół. No i jeszcze dużo radości przynoszą potem spotkania z widzami. Mieszkamy na wsi, wszyscy się znamy. Jest miło, gdy ludzie nam gratulują i dziękują – mówi gimnazjalistka Aleksandra Śliwińska, która w spektaklu zagrała wójcinę.

„Gość oczekiwany” to dramat Zofii Kossak-Szczuckiej, napisany w 1948 r. Ona sama tak wyjaśniała jego przesłanie: „Wątek sztuki został zaczerpnięty z popularnej legendy śląskiej. Utwór ten jest obrazem dramatu, jaki codziennie i na całym świecie, w milionach replik, rozgrywa się między Bogiem i ludźmi. Bóg nieustannie przychodzi do ludzi. Odtrącony powraca wielokrotnie. Ludzie, którzy przyjmują go w prostocie i bezinteresownej miłości, są przezeń obdarowani hojną, opływającą miarą. Natomiast biada tym, którzy pragną widzieć Boga tylko dla spodziewanych korzyści”.

W przedstawieniu zagrało ponad 30 osób. Kolejna grupa zadbała o scenografię, nagłośnienie i wiele innych detali, łącznie z przywiezieniem całej masy krzeseł dla widzów. Trud się opłacił. A kto chciałby zobaczyć to przedstawienie, aktorzy już zapraszają we wrześniu. Tym razem do sąsiednich Jakimowic.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama