GN 3/2021 Archiwum

Nasz prymas

Urodził się w 1467 roku, 7 lat po tym, gdy w Drzewicy konsekrowano pierwszy murowany kościół, ufundowany przez jego rodzinę. Kto mógł wówczas przypuszczać, że odegra tak ważną rolę w Polsce?

Maciej Drzewicki, bo o nim mowa, był uczniem sławnego humanisty Kallimacha. Należał do zaufanych króla Jana Olbrachta i królowej Bony. To on na zamku w Radomiu podpisał słynną konstytucję „Nihil novi”, która dała początek demokracji szlacheckiej w Rzeczypospolitej. Od 1531 r. był 12. prymasem Polski. Do końca życia pozostawał mocno związany z rodzinną Drzewicą.

Zamek i kościół

W XIII w. Drzewica została nadana przez księcia Konrada Mazowieckiego komesowi Gosławowi, który stał się protoplastą rodu Drzewickich herbu Ciołek. Tu na początku XIV w. Wojciech, syn Gosława, wybudował pierwszy kościół i erygowana została parafia. Dwa wieki później w rodzinnej Drzewicy Maciej Drzewicki zbudował zamek. Budowla stanęła na skraju miasta.

Miała 4 okazałe wieże, otoczona była dwiema fosami i wałem ziemnym. Przetrwała do 1814 r., kiedy doszczętnie spłonęła. Zamek opuściły wówczas siostry bernardynki, jego ostatnie mieszkanki. Ponieważ już go nie odbudowano, przetrwał do dziś jako ruina, posiadająca jedną z lepiej zachowanych czystych form architektury rezydencjalnej XVI-wiecznej Polski. To właśnie zamek oraz kościół stanowią najbardziej rozpoznawalne budowle Drzewicy, choć świątynia była przebudowywana, ostatni raz w 1909 roku. Ale kościół zachował główną nawę i wieżę, na której zachowała się kamienna płyta z łacińskim napisem, który informuje: „Roku Pańskiego 1462 wielebni Mikołaj, kustosz sandomierski, i Jan, prepozyt warszawski, bracia dziedzice Drzewicy polecają się modlitwie”. To cenne źródło informujące o fundatorach świątyni. Wewnątrz kościoła zachowało się wiele zabytkowych elementów wyposażenia, a wśród nich obraz z bardzo ciekawym napisem i bezcenny relikwiarz.

Anioł i herma

W ołtarzu bocznym znajduje się wizerunek Pana Jezusa na krzyżu. Po jego obróceniu ukazuje się obraz przedstawiający piszącego św. Jana Chryzostoma, wielkiego ojca Kościoła z przełomu IV i V w., uznawanego za najwybitniejszego kaznodzieję Wschodu (chrysostomos znaczy złotousty). Maciej Drzewicki miał do niego wielkie nabożeństwo. Już jako prymas do rodzinnej parafii sprowadził jego relikwie. Ponieważ są fragmentem głowy świętego, relikwiarz posiada formę wykutej w srebrze głowy złotoustego doktora Kościoła. Autentyczność ich sprowadzenia do Drzewicy potwierdza detal obrazu. Przy świętym stoi anioł, który trzyma kartkę z napisem: „W tym kościele głowa moja złożona Roku Pańskiego 1534 dnia 27 stycznia od Macieja Drzewickiego Arcybiskupa Gnieźnieńskiego”. Ten relikwiarz, zwany hermą, od greckiego słowa, które znaczy „głowa”, to jeden z cenniejszych elementów wyposażenia kościoła. Nic dziwnego, że podczas potopu Szwedzi, paląc i rabując Drzewicę, ukradli ten relikwiarz. Na szczęście udało się go odzyskać. – Każdego roku 13 września mamy odpust ku czci św. Jana Chryzostoma. Wtedy wierni ze czcią całują jego relikwie – mówi ks. kan. Adam Płuciennik, proboszcz drzewickiej parafii.

Rok prymasowski

Obchodzimy w tym roku 600. rocznicę ustanowienia w Polsce urzędu prymasa. Do tej pory piastowało go 59 biskupów. Wśród nich 12. to nasz prymas z Drzewicy. Przez szereg lat był bardzo aktywny na dworze królów Jana Olbrachta i Zygmunta I Starego. Na przykład w imieniu tego ostatniego, który był prawnym opiekunem małoletniego Ludwika Jagiellończyka, przyczynił się do wyboru Karola V Habsburga na cesarza rzymskiego. Prymasem został dzięki poparciu królowej Bony. Już po kilku miesiącach od objęcia urzędu zwołał synod prowincjonalny. Brał czynny udział w sejmach piotrkowskich. Rezydował głównie w Łowiczu, gdzie też umarł w 1535 roku. Został pochowany w katedrze gnieźnieńskiej. Zapisał się w historii także jako bibliofil. Dla jego zbiorów wykonano pierwszy w Polsce ex libris. – Urząd prymasa pojawił się w Polsce jako pewna konieczność prawna. W 1000 r. została ustanowiona w Polsce metropolia w Gnieźnie. Potem w XIV w. pojawiła się druga metropolia – w Haliczu, przeniesiona stamtąd do Lwowa. Dwie metropolie powodowały konieczność uporządkowania i wskazania na tę ważniejszą. Było to istotne dla wielu rozstrzygnięć w życiu Kościoła. Urząd prymasa w Polsce, wskazujący na Gniezno, został zatwierdzony podczas Soboru w Konstancji (1414–1418), kiedy na papieża został wybrany Marcin V, a pierwszym prymasem Polski został Mikołaj Trąba – mówi ks. Rafał Piekarski, historyk Kościoła, i wskazuje na wagę tego urzędu nie tylko w funkcjonowaniu Kościoła: – Z biegiem lat urząd prymasa nabrał wielkiego znaczenia. Prymas był interrexem, gdy zabrakło władcy. Prowadził sprawy związane z pogrzebem władcy. Koronował nowego władcę, a gdy przyszedł czas królów elekcyjnych, oficjalnie ogłaszał wybór. Prymasostwo okazało się zbawienne w czasach szczególnie trudnych w naszych dziejach, np. podczas niewoli narodowej. Zaborcy starali się zlikwidować ten urząd, na szczęście bezskutecznie. Dzięki urzędowi prymasa podtrzymaliśmy jedność narodową i kościelną. Podobnie wielką rolę w okresie komunizmu odegrał Prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński. – Obecny rok, w którym obchodzimy 600. rocznicę powołania w Polsce urzędu prymasa, skłonił nas do przypomnienia naszego wielkiego krajana Macieja Drzewickiego.

Dla uczczenia Macieja Drzewickiego

Zarówno parafia, jak i władze miasta oraz Towarzystwo Przyjaciół Drzewicy organizują obchody mające uczcić prymasa z naszego miasta. Odbędą się w ramach corocznych Dni Drzewicy, które organizujemy na początku lipca. Udało się nam zaprosić dwóch prelegentów, którzy przypomną postać prymasa. 1 lipca w Regionalnym Centrum Kultury odbędzie się sesja naukowa pod hasłem: „Sławny drzewiczanin z rycerskiego rodu”. Ks. prof. Stanisław Wilk, były rektor KUL, będzie mówił o historii prymasostwa w Polsce. Natomiast dr Arkadiusz Wagner, pracownik UMK w Toruniu, autor książki „Prymas Maciej Drzewicki jako bibliofil. W 500-lecie powstania pierwszego polskiego ekslibrisu” opowie o prymasie z Drzewicy. Sesję naukową poprzedzi Msza św. w kościele parafialnym. A po niej przejdziemy ze świątyni do RCK – zapowiada ks. Płuciennik. Sesja naukowa to tylko jeden z elementów bogatego programu Dni Drzewicy. Podobnie jak w latach poprzednich, odbędzie się zjazd drzewiczan, na który przyjadą z różnych stron ludzie wracający tu tak chętnie, jak to robił prymas Drzewicki.•

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama