Nowy numer 25/2018 Archiwum

Na początku był dramat

Ich codzienność jest prosta – szkoła, prace w domu i na gospodarce. U nas mogli odetchnąć.

Ksiądz Michał Machnio, kapłan pochodzący z diecezji radomskiej, od roku pracuje w Rudkach na Ukrainie. – W tym czasie troszkę podszkoliłem język ukraiński, troszkę lepiej już rozumiem mentalność ludzi tam mieszkających. Inaczej sobie wyobrażałem Ukrainę, gdy wyjeżdżałem, zupełnie inny mam teraz obraz. Dla mnie moi parafianie to wspaniali ludzie, większość z nich ma polskie korzenie. Są mocno przywiązani do Kościoła, do wartości i tradycji. Dlatego u nas staramy się kultywować polską kulturę – mówi.

Przy parafii prowadzone są katechezy i nauka języka polskiego. Od kilku lat dzieci w wakacje, dzięki pomocy Caritas, na tydzień wyjeżdżały do Torunia. – W tym roku – ze względu na to, że tak ładnie uczestniczyły w lekcjach języka polskiego – obiecałem im, że na drugi tydzień zabiorę je do mojej rodzinnej diecezji. Na język polski chodziło 115 osób. To wyjątkowo dużo jak na parafię, która liczy 600 ludzi – mówi ks. Machnio.

Po tygodniowym pobycie w Toruniu 36 dzieci i 4 opiekunów zatrzymało się w parafii pw. św. Józefa w Jedlni-Letnisku. – Proboszcz ks. kan. Andrzej Margas z wielką życzliwością odniósł się do pomysłu, byśmy tu przyjechali. Był otwarty. Dzieci zamieszkały u rodzin. Na początku był dramat. Czuły się trochę niepewnie, ponieważ je rozdzieliliśmy. Mieszkały u rodzin pojedynczo, by ćwiczyć język polski. Ale już drugiego dnia były szczęśliwe. Mówiły, że jest super, a rodziny są wspaniałe, umożliwiły im dostęp do komputera i internetu – śmieje się wikariusz.

Goście z Rudek zwiedzili Radom, Królewskie Źródła w Puszczy Kozienickiej i Muzeum Jana Kochanowskiego w Zwoleniu. Byli na Jasnej Górze, w Krakowie i w Wadowicach, ponieważ bardzo chcieli poznać rodzinne miasto św. Jana Pawła II. – Dla nich jest ważne to, że przyjechali do Polski. Ich nie interesują inne miejsca. Połowa grupy jest pierwszy raz w naszym kraju. Dla nich to ciekawe doświadczenie. Wszystko nowe, inne. Ich codzienność jest prosta – szkoła, prace w domu, na gospodarce. Dla nich czas spędzony w Polsce to czas wytchnienia, odpoczynku – wyjaśnia ks. Michał.

Kleryk Piotr Demij, który był jednym z opiekunów, pochodzi z parafii Rudki. Ma 20 lat i studiuje w seminarium lwowskim. – Nasz pobyt był świetnie zorganizowany. Jest bardzo fajnie. Ludzie są niezwykle życzliwi, atmosfera jest bardzo rodzinna. Czujemy się jak w domu. Dziękujemy Bogu, że są ludzie dobrej woli, którzy starają się pomóc dzieciom przeżyć wakacje, a one są szczęśliwe, że mogą przyjechać do Polski. U was czuje się wspólnotę. To powoduje, że chce się do was przyjeżdżać i nawiązywać nowe znajomości. U nas jest wojna. Niezrozumienie między Wschodem a Zachodem. To jest dramatyczne. Mam nadzieję, że się wszyscy pojednają i wreszcie zapanuje pokój, którego tak bardzo pragniemy – mówi P. Demij.

Ania i Wiktor pierwszy raz byli w naszej diecezji. Mówili, że bardzo im się tu podoba. Rodziny, u których mieszkali, były dla nich bardzo dobre, miłe i opiekuńcze. Zakolegowali się ze swoimi rówieśnikami.

Pobyt gości z Ukrainy zorganizowały i koordynowały stowarzyszenia „Nasza Trójka” i „Radomianie Razem”. – Wcześniej wysyłaliśmy dzieciom paczki na Ukrainę. Gdy okazało się, że jest możliwość ugoszczenia ich tutaj, postanowiliśmy pomóc. Poruszyła nas sytuacja tych dzieci i ich życie, o czym opowiadał nam ks. Michał. Uznaliśmy, że powinniśmy coś zrobić dla naszych rodaków, którzy zostali na Wschodzie, bo dzieci chcą się rozwijać, chcą zobaczyć świat i kraj swoich przodków – mówi Andrzej Pawlak ze Stowarzyszenia „Radomianie Razem”. – Przede wszystkim to są Polacy. To są nasi rodacy. Jeżeli im się gorzej żyje niż nam, to dlaczego nie pomóc? – podkreśla Janusz Rogala ze Stowarzyszenia „Nasza Trójka”, które działa przy PSP nr 3 w Radomiu.

Uczniowie z Rudek i PSP nr 3 już wcześniej nawiązali ze sobą kontakt. Piszą do siebie listy. – Na lekcjach języka polskiego pomagamy dzieciom na nie odpowiadać. Potem ja je przywożę do Radomia. Już zawiązała się więź dzieci z Radomia z naszymi, z Rudek – cieszy się ks. Machnio.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma