Nowy numer 45/2018 Archiwum

Dawniej nie bywał tu biskup

Parafia w Zakrzewie koło Radomia powstała krótko po grunwaldzkim zwycięstwie. Obchodzi 600-lecie istnienia. Jej dzieje i zachowane pamiątki to prawdziwe „smaczki” dla miłośników historii.

Zakrzewska parafia dzieliła losy Polski – od okresu Jagiellonów, przez resztę okresu I Rzeczypospolitej, a potem zabory, międzywojnie, czasy PRL, po chwilę obecną. W tym czasie zmieniały się także kościelne struktury. Powstawały diecezje, dzielono obszary duszpasterskie na coraz to nowe parafie. A Zakrzew przez te wieki trwa praktycznie w terytorialnie niezmienionym kształcie. – Dziś można śmiało powiedzieć, że nie jest to już parafia wiejska. To parafia podmiejska koło Radomia, choć z wielkimi tradycjami – mówi proboszcz ks. Ireneusz Kosecki.

Herbu Lewart

To jeden z 71 najstarszych polskich herbów. Na czerwonym lub niebieskim tle przedstawia wspiętego na dwóch łapach lamparta z koroną na głowie. Został nabyty w czasie panowania Władysława Łokietka, przedostatniego z władców z dynastii Piastów. Historycy uważają, że korzenie herbu sięgają niemieckiej Frankonii, krainy w północnej Bawarii. A właśnie Lewartem pieczętowali się pierwsi właściciele Zakrzewa. Andrzej, herbu Lewart, do którego należała wieś „za krzewami”, w sierpniu 1417 r. ufundował tu pierwszy drewniany kościół i wtedy także została erygowana parafia. Zakrzew leżał na handlowym szlaku prowadzącym z Rusi do Wielkopolski. Mimo że nie odwiedzali go władcy, często bywali tu bogaci kupcy. Wieś zmieniała także właścicieli. Jej ważnymi posiadaczami w XVI w. byli Podlodowscy. Jan, teść poety Jana Kochanowskiego, przyczynił się do ważnej zmiany. Wiedziony nurtem reformacji, przystał do kalwinizmu. „W końcu XVI w. kościoły w Przytyku, Jarosławicach i Zakrzewie były bez proboszczów i bez sreber kościelnych. Podlodowscy bowiem, przyjąwszy kalwinizm, jako kolatorowie kościoły pozamieniali na zbory. Trzymali przy nich świeckich proboszczów, czyli pastorów. W Zakrzewie Jan Podlodowski na plebanii osadził swego łowczego z ptaszarnią i sieciami, zaś pole plebana zagarnął” – pisał wiek temu historyk ks. Jan Wiśniewski. W tym nurcie powszechnie uważa się, że na krótki czas drewniany kościół w Zakrzewie stał się protestanckim zborem. Tej tezie przeczy Wojciech Kornafel, pochodzący z Zakrzewa doktorant Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jego zdaniem, fakt, że po powrocie na łono Kościoła katolickiego nie nastąpiła rekonsekracja kościoła, dowodzi tego, że choć kalwini byli w Zakrzewie, nie korzystali podczas nabożeństw z katolickiej świątyni. Hipotezę historyka potwierdzają informacje o złym materialnym stanie kościoła w tym okresie. Mógł być po prostu opuszczony i niszczał. Ten stan sprawił, że w 1612 r. w miejscu pierwszego drewnianego kościoła stanęła druga, także drewniana, świątynia. Ufundował ją Jerzy Podlodowski.

Obecna świątynia

W połowie XVIII w. także drugi drewniany zakrzewski kościół był w opłakanym stanie. Trzeba tu przypomnieć, że Zakrzew został spalony podczas szwedzkiego potopu. Najazd z północy nie zniszczył kościoła, ale był czasem, gdy spalono i splądrowano Radom i okolice. Tej nawale z połowy XVII w. nie zapobiegła obronna wojna polskich patriotów. Jedna z bitew tego okresu odbyła się w Zakrzewie. Kilkadziesiąt lat później, w połowie XVIII w., ks. Łukasz Falkiewicz, ówczesny proboszcz Zakrzewa, zwrócił się z prośbą do biskupa krakowskiego Kajetana Sołtyka o pozwolenie na rozebranie zrujnowanego kościoła, w zamian za budowę nowego, tym razem murowanego. Budowa rozpoczęła się w 1770 r. Świątynię ufundowali Stefan Ksawery i żona Ludwika z Kruszyńskich Korwin-Kochanowska, dziedzice Zakrzewa. Kościół został wybudowany w stylu późnego baroku sakralnego. W 1776 r. poświęcił go ks. Andrzej Ziółkowski, dziekan radomski. Zamęt naszych dziejów sprawił, że na konsekrację świątynia czekała aż 146 lat. Dokonał jej dopiero w 1922 r. bp Piotr Kubicki. Po tej uroczystości sufragan sandomierski zostawił ciekawy wpis w księgach parafialnych: „Nikt z najstarszych parafian Zakrzewa, który obecnie liczy jako parafia 2250 dusz, nie słyszał, że był tu kiedykolwiek biskup”. Nowy, murowany kościół kilkakrotnie potem, aż po czasy obecne, był poddawany koniecznym pracom remontowym i renowacyjnym. Prowadzono je w XIX i w I poł. XX w. Kościół szczęśliwie ominęły skutki działań wojennych podczas przechodzących tu frontów w czasie I i II wojny światowej.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy