Nowy numer 4/2021 Archiwum

Najlepszy strącił kura

Na co dzień biorą udział w różnych wydarzeniach patriotycznych, chodzą też do szkół i prowadzą edukację historyczną.

Na Strzelaniu Królewskim Radomskiego Bractwa Strzelców Kurkowych na strzelnicy w Piastowie k. Radomia spotkali się sympatycy i członkowie bractwa oraz miłośnicy strzelectwa. – Mamy dziś wielkie święto i historyczny dzień dla Radomskiego Bractwa Strzelców Kurkowych. Jest to pierwsze strzelanie o tytuł Króla Kurkowego. Zakończyło się w szóstej serii. Polega to na tym, że wszyscy strzelają po kolei do deski, na której jest umocowany drewniany kur. Po czyim strzale spadnie, ten zostaje Królem Kurkowym. Ów zaszczytny tytuł na rok 2017 przypadł Markowi Niedźwieckiemu. Wicekrólem został Bogdan Łęcki – mówi Mariusz Fogiel, starszy RBSK.

Do obowiązków Króla Kurkowego należy reprezentowanie bractwa na zewnątrz, udział w różnych zawodach strzeleckich innych bractw i udział w posiedzeniach zarządu bractwa z głosem doradczym. Jego nazwisko zostanie też wygrawerowane na łańcuchu, na którym jest zawieszony kur. Łańcuch z kurem nosi na szyi Król Kurkowy. Po głównym strzelaniu odbyły się zawody otwarte dla zaproszonych gości.

– Oprócz członków radomskiego bractwa na naszym święcie są przedstawiciele bractw świętokrzyskiego, łódzkiego i kozieradzkiego – wylicza M. Fogiel. – Jesteśmy już grupą bardzo dobrych znajomych, a nawet przyjaciół. Zawsze możemy na siebie liczyć. Przy okazji spotkań brackich, które odbywają się mniej więcej co 3 miesiące, możemy wymienić poglądy i porozmawiać o różnych sprawach.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama