Ksiądz Mariusz Wilk, Tomasz Kornacki oraz Julita i Piotr Rabiniakowie do grobu św. Jakuba w Hiszpanii wybrali drogę portugalską. Rozpoczęli ją w Porto. Potem trasa wiodła wzdłuż oceanu. – Naszymi drogowskazami były żółte strzałki. Szukaliśmy ich wszędzie – na asfalcie, na śmietnikach, ścianach i znakach drogowych. Jakieś 80 km od Santiago pojawiły się betonowe słupki z wyżłobioną muszlą św. Jakuba, strzałką i liczbą kilometrów, które pozostały nam do celu – mówi ks. Mariusz, który drogę do św. Jakuba pokonał pierwszy raz. – Od początku założyliśmy, że to będą nasze rekolekcje. Tomek w ubiegłym roku przeszedł trasę francuską, która liczy 800 km. Podpowiedział nam, że bagaż, który cały czas będziemy nieść, nie może mieć więcej niż 10 kg.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








