Nowy numer 47/2020 Archiwum

Dwie dekady budowania

Choć początki były podobno trudne, dziś są powody do świętowania.

Parafia pw. św. Judy Tadeusza w Starachowicach świętowała 20-lecie. Centralnym punktem uroczystości była Msza św., której przewodniczył bp Adam Odzimek. Sprawowali ją księża z dekanatu Starachowice-Północ i wikariusze, którzy pracowali w parafii od początku jej istnienia. Ksiądz biskup poświęcił nowe organy i figurę Matki Bożej Fatimskiej. Na koniec Eucharystii proboszcz ks. kan. Henryk Wólczyński, budowniczy kościoła, podziękował parafianom za wielką serdeczność i za trud włożony w budowanie wspólnoty. Parafianie zaś życzyli proboszczowi kolejnych rocznic i dziękowali jemu oraz wszystkim wikariuszom za kapłańską posługę. Przed Eucharystią podopieczni Warsztatów Terapii Zajęciowej zaśpiewali kilka piosenek.

– Wychowankowie rozgrzali swoim śpiewem serca parafian. Zaraz po nich przed wspólnotą zaprezentowali się księża muzykanci, czyli nasz diecezjalny zespół kapłański Jak Najbardziej. Parafianie wraz z nami wielbili Pana Boga śpiewem – mówi ks. Mateusz Nowak, wikariusz w starachowickiej parafii i wokalista zespołu. – Po Mszy św. na wszystkich parafian czekała miła niespodzianka. Wychodząc z kościoła, każdy mógł napić się kawy espresso i skosztować ciast, które upiekły członkinie kół Żywego Różańca. Można było też kupić anioły wykonane przez podopiecznych Warsztatów Terapii Zajęciowej i płytę z historią parafii, której pomysłodawcą była młodzież – dodaje.

Parafię pw. św. Judy Tadeusza w 1997 r. erygował bp Edward Materski. Powstała z parafii Świętej Trójcy i NMP Nieustającej Pomocy. – Przez te 20 lat wspólnota parafialna ciągle się kształtuje przez życie duchowe i materialne. Początek był trudny. Wraz z budową kościoła, plebanii oraz otoczenia trwała budowa kościoła duchowego przez powstawanie grup parafialnych oraz scalanie parafian pochodzących z różnych parafii w jedną wspólnotę. To wszystko, dzięki Bogu, udało się zrealizować i obecnie możemy cieszyć się nie tylko pięknym kościołem, dość dobrze wyposażonym, ale też wieloma grupami, które aktywnie włączają się w prace na rzecz parafii – mówi ks. Wólczyński.

Jubileusz skłania też do wspomnień. – Tych trudnych związanych z emocjami, które towarzyszyły przy pomyśle projektu kościoła: jak ma wyglądać, jak zebrać pieniądze na jego realizację, jak rozmawiać z ludźmi, by zachęcić ich do pomocy i włączenia się w prace, wreszcie jak tworzyć Kościół żywy, by był wypełniony modlitwą i stał się miejscem, w którym ludzie poczują obecność Pana. Ciągle towarzyszą mi słowa bp. Materskiego, który – odprawiając pierwszą Mszę św. na poświęconym placu – powiedział, że kościół, który tu ma powstać, to nie tylko budynek, ale przede wszystkim wspólnota ducha, gdzie ludzie mają poczuć wzajemną więź z Bogiem i ze sobą – wspomina proboszcz.

Jubileusz skłania też do podziękowania Panu Bogu za dobro ludzi, za ich wkład w budowanie wspólnoty, za wysiłek i składane ofiary. – Dla proboszcza szczególne i miłe jest to, gdy słyszy, że nasza parafia to taka wielka rodzina, w której każdy może odnaleźć swoje miejsce – zaznacza ks. Wólczyński. Młodzież i dzieci w każdy czwartek przychodzą tu na korepetycje z matematyki. Szukający pogłębienia więzi ze słowem Bożym odnajdą swoje miejsce na spotkaniach kręgu biblijnego, a dzieci w każdą sobotę poznają piękno Mszy św. i zapoznają się z niedzielną Ewangelią. Ministranci, oprócz liturgicznej formacji, mogą zagrać w ping-ponga lub bilard. Schola w soboty przygotowuje się do niedzielnych Eucharystii. Kółka Żywego Różańca, oprócz modlitwy w kościele i adoracji Najświętszego Sakramentu, w sali pod plebanią korzystają ze stałej comiesięcznej formacji, a od czasu do czasu spotykają się przy cieście i herbacie. Duchowym zapleczem parafii jest też Stowarzyszenie Rycerstwa Niepokalanej, a Apostolat Margaretka obejmuje swoją modlitwą każdego kapłana, który posługuje i posługiwał w parafii.

– Bardzo też cieszą rozmowy z ludźmi przychodzącymi do kancelarii. Niejednokrotnie zadziwia wręcz, jak ludzie otwierają się na kapłana, powierzając mu swoje sprawy. Jedni czekają na poradę, a drudzy chcą być wysłuchani. 20 lat to niewiele, jednak towarzysząc tej wspólnocie od samego początku, dostrzegam, jak wiele w tym okresie zaszło zmian. Parafianie, którzy byli dziećmi, dziś zakładają swoje rodziny. Nowe pokolenie przejmuje pałeczkę swoich przodków. Pamiętamy o tych, którzy już odeszli. Przypominają nam o nich ślady ich pracy i miejsca w kościele – nie puste, bo zajęte przez kogoś nowego – dodaje ks. Henryk.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama