Nowy numer 48/2020 Archiwum

Tak się zostaje ministrantem

Kolegiacka parafia św. Bartłomieja w Opocznie ma 18 nowych chłopców w komżach.

W powszechnym narzekaniu na laicyzację fakt, że rośnie liczba chłopców, którzy służą do Mszy św., po prostu cieszy. – Patrzyliśmy z kościoła na ministrantów. Bardzo im zazdrościliśmy i poczuliśmy, że woła nas Pan Bóg. To chyba jest powołanie – mówią rezolutnie bracia Mikołaj i Mateusz Piekarscy oraz ich kolega Mateusz Pabijanek. Chłopcy uczą się w IV klasie w Szkole Podstawowej nr 2 w Opocznie, a służą do Mszy św. w kolegiacie pw. św. Bartłomieja. Do grona ministrantów dołączyli w maju ubiegłego roku, po I Komunii św., i od tamtej pory co sobotę na zbiórkach uczyli się ministrantury.

– Najtrudniejsze jest chyba poprawne dzwonienie dzwonkami – mówi Mikołaj. – Chyba nie! Trudniej jest rozkładać korporał i kielich na ołtarzu – wtrąca brat, a popiera go kolega Mateusz. – A ja powiem jeszcze, że trudne jest czytanie z lekcjonarza, bo łatwo się pomylić – dodaje Mikołaj. Chłopcy zapewniają przy tym, że wcale nie jest trudna dyscyplina i sumienne przychodzenie na dyżury. – Przecież to nasze powołanie! My chcemy, a nie musimy służyć do Mszy św. – podkreślają. Sobotnie zbiórki nie kończą spotkań ministranckich. – Do tej pory dla kandydatów prowadziliśmy spotkania pod kątem przygotowania technicznego. Teraz będziemy pogłębiać formację, by ministranci coraz lepiej rozumieli duchowy sens czynności liturgicznych i przeżywali swoją ministranturę jako modlitwę – mówi Kacper Konecki, który pomagał wikariuszowi ks. Ireneuszowi Szustakowi w przygotowaniu kandydatów. Kacper brał udział w diecezjalnym kursie liturgicznym. Tam, na zakończenie, z rąk bp. Henryka Tomasika otrzymał krzyż lektora.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama