Nowy numer 25/2018 Archiwum

Przyjdź królestwo Twoje

Nasz ordynariusz 25 lat temu w bazylice watykańskiej przyjął święcenia biskupie z rąk św. Jana Pawła II.

Jako zawołanie bp Henryk Tomasik przyjął słowa z Modlitwy Pańskiej. W rodzinnej diecezji siedleckiej, gdzie był m.in. wykładowcą filozofii w seminarium, cieszono się z tej nominacji, ufając, że otrzymuje ona sufragana młodego duchem, który rozumie młodych. Nominacja została ogłoszona 21 listopada 1992 r. Sakra miała się odbyć 6 stycznia 1993 r. na Watykanie. Przez ponad miesiąc biskup nominat nadal prowadził zajęcia dla kleryków. Ci, świadomi, że ich wykładowca został ogłoszony biskupem, podczas wigilii seminaryjnej przygotowali jasełka, gdzie pojawiła się scena, w której św. Mikołaj wręczył nominatowi swój pastorał.

Sakra w Watykanie

„Miło mi powiadomić, że Jego Świątobliwość Jan Pa- weł II mianował Czcigodnego Księdza biskupem pomocniczym Diecezji Siedleckiej. Nominacja ta zostanie ogłoszona 21 listopada 1992 r. o godz. 12.00” – pisał 7 dni przed tą datą do ks. Tomasika abp Józef Kowalczyk, nuncjusz apostolski w Polsce. – Arcybiskup nuncjusz, przekazując mi informację o nominacji biskupiej, poinformował mnie, że istnieje możliwość przyjęcia święceń w Rzymie. Chciałem tę wiadomość skonsultować z moim ordynariuszem bp. Janem Mazurem. Abp Kowalczyk prosił, byśmy możliwie szybko podali odpowiedź. Po rozmowie z bp. Mazurem chętnie przyjęliśmy tę propozycję i podczas spotkania w nuncjaturze, gdy abp Kowalczyk przekazywał mi dokumenty dotyczące nominacji, podziękowałem za propozycję przyjęcia sakry w Rzymie. Ojciec Święty Jan Paweł II miał zwyczaj, że biskupi mianowani w ostatnich miesiącach roku kalendarzowego byli konsekrowani w Rzymie 6 stycznia. I tak to moje święcenia biskupie miały miejsce w uroczystość Objawienia Pańskiego w bazylice św. Piotra. Wtedy Ojciec Święty konsekrował 11 biskupów z całego świata. Z Polski razem ze mną był bp Jan Kopiec, wtedy biskup pomocniczy opolski, dziś ordynariusz gliwicki – wspomina bp Tomasik.

Z dni przed sakrą zachowało się pełne humoru wspomnienie. – W Rzymie był ze mną ks. Grzegorz Suchodolski, dziś proboszcz siedleckiej katedry, z którym wcześniej przez długie lata, aż po Kraków, współpracowaliśmy podczas przygotowań i przebiegu Światowych Dni Młodzieży z polskiej perspektywy. Ks. Grzegorz towarzyszył mi w czasie prób liturgii święceń. Okazało się, że był tak blisko, że zakłopotało to ks. prał. Piera Mariniego, mistrza papieskich ceremonii liturgicznych, późniejszego biskupa i arcybiskupa. Szczerze rozbawiony udziałem ks. Grzegorza powiedział: „Dziś niech będzie blisko, ale w sam dzień sakry powinien być nieco dalej, by podczas włożenia rąk przez Ojca Świętego na głowę święconego biskupa nie doszło do pomyłki” – śmieje się bp Tomasik. – W istocie święcenia biskupie w tym miejscu były momentem doświadczenia tajemnicy powszechności, uniwersalności Kościoła.

« 1 2 3 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma