GN 42/2020 Archiwum

Lepszy Dobry Dom

Z tego miejsca bł. ks. Bolesław Strzelecki rozdawał chleb potrzebującym. – Jest ono omodlone przez tego świętego kapłana i naznaczone jego działalnością charytatywną. Chcemy je w takim charakterze utrzymać – mówi ks. Robert Kowalski, dyrektor Caritas Diecezji Radomskiej.

W budynku przy ul. Kościelnej na radomskich Glinicach trwa remont. Mimo to nieprzerwanie działają tu prowadzone przez Caritas magazyn żywności, wypożyczalnia sprzętu medycznego i Ośrodek Wsparcia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie. Pierwotnie, na czas budowy kościoła Najświętszego Serca Jezusowego, był tymczasową kaplicą. W 1940 r. proboszczem parafii został ks. Bolesław Strzelecki. W kronice zapisano, że na proboszcza glinickiego został naznaczony długoletni prefekt szkół radomskich, znany działacz społeczny, jałmużnik i opiekun biednych.

Radomski św. Franciszek

„Postać ks. Bolesława Strzeleckiego fascynowała jego współczesnych. Jedni podziwiali go i naśladowali, inni dziwili mu się i przyznawali, że trudno go naśladować. A on po prostu żył Bogiem! Rozumiał, że Dobrą Nowinę musi zanosić zawsze i wszędzie, gdzie tylko jest to możliwe. Z zapałem i jakimś niesamowitym pośpiechem głosił życiem i słowem Boga bogatego w miłosierdzie. Był maksymalistą. Nie zostawiał sobie żadnego marginesu prywatnych spraw – wszystko dla Pana Boga! Rozumiał dobrze, że Chrystus uczynił miłość do drugiego człowieka sprawdzianem miłości do Boga. Służył więc człowiekowi. Szukał ciągle nowych okazji, by nieść pomoc i ulżyć ludzkiej biedzie. Czynił to z zapałem i radością. Stąd nazywali go radomskim świętym Franciszkiem” – napisał ks. prał. Albert Warso we wstępie do książki zatytułowanej właśnie „Radomski święty Franciszek”. Po objęciu parafii NSJ ks. Strzelecki zorganizował kuchnię dla biednych. Zachęcał też swoich parafian do składania ofiar na ich potrzeby. Również sam jeździł bryczką na wieś, by zbierać produkty, które potem przekazywał biednym. Naraził się okupantom, gdy 6 stycznia 1941 r. w kościele księży pallotynów na Młodzianowie w czasie homilii powiedział, że tak, jak spotkała kara Boża biblijnego Heroda, tak dosięgnie ona również i dzisiejszych Herodów. Już następnego dnia hitlerowcy zjawili się w kaplicy na Glinicach. Pozwolili mu odprawić rano Mszę św. Kiedy czekali na niego, on po Eucharystii rozdawał chleb ubogim. Ksiądz Strzelecki został wywieziony do obozu koncentracyjnego w Auschwitz. Tam kontynuował swoją działalność charytatywną. Dzielił się z więźniami swoimi racjami żywieniowymi i żebrał dla nich o chleb. Zmarł w obozie z wycieńczenia. Beatyfikował go Jan Paweł II w 1999 roku. Znalazł się w gronie 108 męczenników II wojny światowej. – Dlatego dla nas była kaplica jest bardzo ważna. Stała się ona pierwszym magazynem żywności za czasów komunistycznych, kiedy przychodziły do nas dary z zagranicy. To jest miejsce naznaczone przez działalność świętego kapłana. Po pierwsze jako omodlone przez niego, po drugie – jako miejsce działalności charytatywnej. Chcemy w takim charakterze ten dom utrzymać, by kojarzył się z miejscem, gdzie każdy potrzebujący otrzyma wsparcie i nie wyjdzie stąd z pustymi rękami – mówi ks. Kowalski.

Pan Bóg kieruje

Remont budynku rozpoczął się w czerwcu ubiegłego roku. Pierwszy etap ma się zakończyć 30 czerwca 2018 roku. – Dotacja unijna, którą nam przyznano, nie pokryje kosztów wszystkiego, co chcemy tam zrobić. Na pewno budynek zostanie odświeżony z zewnątrz, będzie położona nowa instalacja elektryczna. Stawiamy na odnawialne źródła energii; w budynku działają już pompy ciepła. Działają magazyn żywności oraz ośrodek wsparcia jeszcze w swoich starych pomieszczeniach. Przygotowujemy się do remontu sali św. Franciszka, w której kiedyś odbywały się katechezy i przedstawienia teatralne. Nam to pomieszczenie służyło jako magazyn wypożyczalni sprzętu medycznego. Cały czas poszukujemy ludzi dobrej woli, którzy mogliby nas wspomóc, bo w tym miejscu chcemy stworzyć salę konferencyjno-szkoleniową. Będą z niej korzystać seniorzy, ale odbywałyby się tu również spotkania z nauczycielami ze szkolnych kół Caritas czy szkolenia dla wolontariuszy. Część magazynu chcemy zaadaptować na wypożyczalnię sprzętu medycznego, a w pozostałej będzie dystrybuowana żywność. W budynku pozostanie Ośrodek Wsparcia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie, który funkcjonuje tam, mimo że trwa remont. Nasze panie z ośrodka dzielnie to znoszą – mówi ks. Damian Drabikowski, wicedyrektor diecezjalnej Caritas.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama