Nowy numer 49/2018 Archiwum

Nie ta Lipa, nie ten ksiądz

"SuperExpress" artykuł o pedofilii błędnie zilustrował zdjęciem proboszcza z diecezji radomskiej.

Proboszcz, czemu trudno się dziwić, bardzo przeżył tę sytuację. - Byłem akurat w Końskich, gdy zadzwonił do mnie wikariusz z informacją, że zbulwersowana anonimowa osoba prosi o interwencję. W gazecie znajduje się pomylone zdjęcie proboszcza przy artykule o pedofilii. Kupiłem tę gazetę. Gdy zobaczyłem siebie na zdjęciu przy tekście dotyczącym zupełnie innej diecezji i innego księdza, trafiłem na Szpitalny Oddział Ratunkowy - opowiada.

A potem wszystko ruszyło lawinowo. - Jestem ogromnie wdzięczny ordynariuszowi - bp. Henrykowi Tomasikowi, który od razu otoczył mnie wsparciem. Wielokrotnie rozmawiał ze mną. Czułem, że nie jestem sam. Podobnie było z najbliższą rodziną i wielu, wielu przyjaciółmi, także z zagranicy. Odzywali się oburzeni pomyłką gazety parafianie z moich poprzednich miejsc pracy duszpasterskiej. A obecni nie kryli wzburzenia poszarganiem nie tylko wizerunku proboszcza, ale także wioski. Dziękuję wszystkim za bycie ze mną w tym bardzo trudnym dla mnie czasie - mówi duszpasterz.

W związku z tą sytuacją bp Tomasik wydał specjalny komunikat. Oto jego treść:

Komunikat w związku z pomyłką dotyczącą księdza proboszcza parafii w Lipie

W jednym z ogólnopolskich dzienników, zarówno w wersji drukowanej, jak i wydaniu internetowym, 4 czerwca br. ukazał się artykuł, opisujący przypadek pedofilii w jednej z parafii »na Podkarpaciu«. Został błędnie zilustrowany zdjęciem księdza proboszcza parafii pw. Świętych Wawrzyńca i Katarzyny w Lipie, w diecezji radomskiej. Ta omyłka, tak bardzo bolesna i krzywdząca dla księdza proboszcza parafii diecezji radomskiej, czynnie zaangażowanego od lat w pracę duszpasterską z młodzieżą, mogła naruszyć jego dobre imię i zaufanie wśród wiernych. Przedstawiciele wydawcy i redaktor naczelny dziennika spotkali się z księdzem proboszczem celem naprawienia szkody.

W dzienniku ukazało się sprostowanie, gdzie napisano między innymi: »Z ubolewaniem oświadczam, że opisując sprawę pedofila, skrzywdziliśmy absolutnie niewinnego człowieka... Wspaniały, chwalony przez parafian i uwielbiany przez przyjaciół pasterz, który od lat z poświęceniem pracuje dla dobra Kościoła, został przez nas bardzo skrzywdzony, za co z całą mocą przepraszamy! Na skutek fatalnej pomyłki redakcja opublikowała zdjęcie proboszcza Waszej parafii, który nie ma nic wspólnego ze sprawą. Nie było naszą intencją atakowanie księdza proboszcza z Lipy w powiecie koneckim w diecezji radomskiej - człowieka niewinnego, który całe swoje życie oddał ofiarnej służbie Kościołowi. Pragniemy raz jeszcze za to przeprosić księdza proboszcza, jego rodzinę, przyjaciół, a także wspólnotę parafialną i diecezjalną«.

Ufamy, że działania redakcji dziennika celem naprawienia wyrządzonej szkody zdołają zapobiec bolesnym skutkom dziennikarskiej pomyłki. Ze swej strony otaczamy proboszcza naszą modlitwą i wsparciem.

Bp Henryk Tomasik”

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • Stanisław_Miłosz
    06.06.2018 17:56
    I na czerpanym papierze, by się tanim kosztem nie wykpili. I nie z faksymile, a własnoręcznym odręcznym podpisem sprawców, co by fizycznie odczuli wagę czynu. I na przyszłość zapamiętali.
    doceń 8
  • Gość
    06.06.2018 18:51
    Sto tysięcy? Milion? Jakie na świecie są odszkodowania za zniesławienie?
    doceń 6
  • Adam N.
    07.06.2018 10:07
    Mam nadzieję, że proboszcz wystąpi do sadu o wysokie odszkodowanie do gazety. Samo "przepraszam" nie wystarczy. Brukowce nie mają żadnych skrupułów, żeby niszczyć ludzi, więc z nimi należy się obchodzić według reguły: pięknym za nadobne. Żadnych sentymentów. Media to nie sąd, nie mają prawa orzekać winy, a z upodobaniem ciągle to robią!!!
    doceń 7
  • Anna
    11.06.2018 21:33
    Przeprosiny to stanowczo za mało. Co to znaczy "zostaliśmy wprowadzeni w błąd.."? Gdzie rzetelność i etyka dziennikarska! To gorzej niż rynsztok ! Takim oskarżeniem można człowieka zabić!. Niestety niewinny Ksiądz z parafii Lipa znalazł się po publikacji tej szmatławej gazety w szpitalu. Dzięki Bogu dobrze się skończyło. Taka sprawą powinien się z urzędu zająć prokurator i nie wystarcza tutaj "przeprosiny".
    doceń 2

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy