Nowy numer 42/2018 Archiwum

Dzwon w górze i na ziemi

Pierwszy raz zaśpiewali 70 lat temu. Stanęli w budowanym jeszcze kościele pw. św. Bartłomieja.

Zebrał ich Stanisław Piątkowski. Był świetnym organistą, który należał do komisji muzycznej diecezji sandomierskiej. Dopiero co zakończyła się wojna. Ludzie zaczynali od nowa organizować codzienność. W mieście rosła okazała świątynia. Nad jej budową czuwał wspominany do dziś ks. prał. Władysław Gąsiorowski. Niestety, nie zdołał jej dokończyć, zmarł w roku 1954. Rzecz kontynuował nowy proboszcz, były więzień Dachau, ks. kan. Piotr Jaroszek. – Doskonale pamiętam tamten pierwszy występ chóru. Rusztowania trochę tłumiły dźwięk. Słuchałem z podziwem. Chyba już wtedy myślałem o tym, by śpiewać w tym chórze. Ale wówczas byłem jeszcze przed mutacją. Do chóru trafiłem w 1956 roku. Namówił mnie kolega Władysław Wiaderny, który śpiewał w basach. Jest wielka satysfakcja – opowiada Jan Dębowski.

– Tak, to wielka satysfakcja śpiewać w chórze „Dzwon”. W I tenorach śpiewam od 54 lat. Nakłonił mnie Witek Kuśnierz. Gdy patrzę w przeszłość, myślę: ile to świąt i uroczystości, gdy śpiewaliśmy, prymicji, pogrzebów, a do tego coniedzielne występy w naszym kościele, dziś kolegiacie... Organiści – Stanisław Piątkowski, potem Grzegorz Tulin. Ilu to kolegów śpiewa już tam, na górze, a my jeszcze tu, na ziemi... – dodaje Marian Wiktorowicz.

Starsi chórzyści pamiętają konsekwencje, jakie przyszło im ponosić za udział z zespole. Płacili kolegia zasądzane przez władze komunistyczne. Czasem nie pokazywali się na procesji, gdy trzeba było śpiewać w Boże Ciało nie na kościelnym chórze, ale na ulicy. Niekiedy starali się przechytrzyć komunistów, gdy na przykład samochód na wyjazd z koncertem organizowała nie parafia, bo było to wówczas niemożliwe, ale Państwowy Ośrodek Maszynowy w Mroczkowie Gościnnym.

Chór dojrzewał i zmieniał się. Pod batutą S. Piątkowskiego śpiewał jako zespół męski i mieszany. W 1974 r. nowym organistą został G. Tulin. On także został kierownikiem chóru. Prowadził go do 2007 roku. Od 12 lat chór prowadzi obecny organista Michał Bociek. – Jest sporo młodszy od niejednego z nas, ale cenimy go za profesjonalizm i umiejętność łączenia pokoleń – mówią chórzyści. – W czterogłosowym zespole śpiewa ponad 30 mężczyzn. Najstarsi mają 80 lat, najmłodszy – 21. Jakoś tak się dzieje, że gdy ubywa członek chóru, w jego miejsce przychodzi nowy. Najczęściej jest tak, że nowego śpiewaka przyprowadza ktoś z chórzystów. Nie ma specjalnej rekrutacji, choć zapraszamy do naszego zespołu wszystkich chętnych. Wystarczy ze mną porozmawiać, a jestem w kościele codziennie. Próby mamy raz w tygodniu, a gdy trzeba, częściej – mówi M. Bociek.

Przez te lata repertuar bardzo się rozrósł. – Śpiewamy pieśni dostosowane do każdego okresu liturgicznego. Staramy się przynajmniej raz w roku wyruszyć z jakimś koncertem, na przykład kolęd. W ostatnim czasie jesteśmy zapraszani co roku do Anielina na Szaniec Hubala. Tam śpiewamy nie tylko podczas liturgii, ale wykonujemy także pieśni patriotyczne. Mamy również w repertuarze śpiewy gregoriańskie, a nawet biesiadne – wylicza organista.

Zbliża się wielkimi krokami 50. rocznica koronacji obrazu MB Świętorodzinnej w Studziannie, gdy korony nakładali kard. Stefan Wyszyński, kard. Karol Wojtyła i bp Piotr Gołębiowski. „Dzwon” występował na tej uroczystości w gronie kilku chórów. – Śpiewaliśmy wtedy razem z zespołami z Radomia i ze Studzianny. Towarzyszyły nam dwie orkiestry ze śląskich kopalń. Do dziś pamiętam pochwałę, jaką pod naszym adresem wypowiedział radomski organista prof. Stefan Wrocławski, który dyrygował całością – wspomina M. Wiktorowicz. – Cenię sobie pracę z chórem – podkreśla M. Bociek – Panowie, choć często starsi ode mnie, są otwarci i życzliwi. Cieszę się ich chęciami i tym, że są w chórze z potrzeby serca.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy