Nowy numer 2/2021 Archiwum

Plac wyszedł z niedasizmu

Po minionych 30 latach to miejsce zyskało nowy blask.

Tutaj, między Teatrem Powszechnym i miejscem, gdzie dziś jest centrum handlowe Galeria Słoneczna, jak pamiętają dorośli mieszkańcy Radomia, stał „dumny” pomnik wdzięczności Armii Czerwonej. Po upadku minionego ustroju monument został zdemontowany, a miejsce czekało przez długie lata na nową organizację i uporządkowanie. Były konkursy na projekty. Wiele z nich odrzucono. Ostatecznie przyjęto kształt, jaki zaaprobowały władze miasta minionej kadencji.

– Na to, co jest dzisiaj, czekaliśmy 30 lat. Udało się. Wielu przed nami mówiło o jakimś „niedasizmie”. Było wiele projektów i pomysłów, które przedstawiały projekt tego miejsca, ale upadły. My podjęliśmy jeden ze zwycięskich pomysłów, zleciliśmy prace i pokazaliśmy, że można – mówi Radosław Witkowski, prezydent Radomia. A trzeba dodać, że w chwili, gdy oddawaliśmy do druku ten numer tygodnika, R. Witkowski walczył z Wojciechem Skurkiewiczem w drugiej turze wyborów o fotel prezydenta miasta. Nazwa „plac Jagielloński” przywołuje chlubne dzieje Radomia, gdy do miasta przybywali polscy królowie, poczynając od Władysława Jagiełły, po Zygmunta Augusta. Bywali tu kolejni władcy, a za czasów Jagiellonów przez dwa lata z Radomia Koroną rządził św. Kazimierz Królewicz, dziś patron miasta.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama