Nowy Numer 21/2019 Archiwum

Medale za seminarium

By stanęło w czasach tak trudnych i w tak szalonym tempie, trzeba było bezustannych aktów wiary, do których zachęcał i które pokazywał bp Edward Materski, inicjator budowy.

W sierpniu 1988 roku ruszyła budowa. 14 września 1989 roku do rosnącego domu formacji do kapłaństwa w Radomiu wprowadzili się alumni roczników IV, V i VI. Na zakończenie 2018 roku, 30 lat od tamtego czasu, papież Franciszek odznaczył medalem Pro Ecclesia et Pontifice, najwyższym odznaczeniem kościelnym przyznawanym dla osób świeckich, Tadeusza Czochóra, szefa ekipy murarzy, i Jerzego Mastalerza, kierownika budowy.

– Uroczystość wręczenia papieskich medali to okazja do podziękowania Panu Bogu za wszystkich ludzi, którzy wznosili seminarium. Nasze oczy kierujemy dzisiaj na panów Jerzego i Tadeusza, a oni są przedstawicielami tych wszystkich, często bezimiennych, dobrodziejów naszego seminarium. Obaj panowie, dzięki swemu ogromnemu zaangażowaniu na rzecz seminarium, ale i innych obiektów sakralnych, stają przed nami jako ci, którzy dobrze przysłużyli się naszej diecezji – mówił ks. inf. Stanisław Pindera, wikariusz biskupi i budowniczy radomskiego seminarium.

Papież wszystko przyspieszył

Ziemia przy ul. Młyńskiej, na której obecnie znajduje się gmach radomskiego seminarium, została kupiona przez Kościół 15 lutego 1930 roku. Nawet w najśmielszych planach nikt nie myślał, że stanie tu taki obiekt. Ksiądz Wacław Kosiński, proboszcz radomski, nabył tę ziemię, chcąc ulokować parafialne oszczędności. – Przez lata służyła ona do magazynowania warzyw dla społeczności Radomia. Był też plan zagospodarowania tego terenu jako cmentarza miejskiego. W latach 80. ubiegłego wieku ks. Stanisław Pietrucha, proboszcz parafii Miłosierdzia Bożego, wybudował tu kaplicę pw. Chrystusa Kapłana i ogrodził teren – mówi ks. Marek Kucharski, były dyrektor ekonomiczny seminarium, obecnie proboszcz parafii w Górze Puławskiej. Gdy w 1981 roku ordynariuszem ówczesnej diecezji sandomierskiej został bp Edward Materski, będąc w Watykanie, usłyszał od Jana Pawła II: „Radom jest konieczny”. I od tamtej pory ordynariusz rozpoczął przygotowywanie instytucji dla przyszłej diecezji, nie przez wszystkich wtedy do końca rozumiane. Jednym ze starań była myśl o budowie w Radomiu gmachu Wyższego Seminarium Duchownego. Wybór placu przy ul. Młyńskiej był oczywisty, gorzej było z pozwoleniem. Komunistyczne władze zwlekały z nim 6 długich lat. – Kiedy w sierpniu 1988 roku rozpoczynałem budowę tej uczelni, gdzieś w mojej podświadomości tkwiła myśl, że ta budowla będzie wielkim wydarzeniem w życiu naszej diecezji, ale nawet w najśmielszych marzeniach nikomu nie przyszło do głowy, że będzie w niej gościł Ojciec Święty i że ją poświęci. Ta myśl pojawiła się później i wypada tu przyznać, że planowana wizyta Jana Pawła II w Radomiu stała się wyjątkowym motorem do wielkiej mobilizacji i przyspieszenia prac budowlanych. Jestem przekonany, że gdyby nie owa wizyta, budowa tak ogromnego gmachu o powierzchni użytkowej kilkudziesięciu tysięcy metrów kwadratowych trwałaby o wiele dłużej, a tak finał tej budowy nastąpił po niespełna trzech latach – mówi ks. Pindera.

Pierwsi mieszkańcy

Alumni razem z wychowawcami ks. Wacławem Depą i ks. Edwardem Poniewierskim zamieszkali w pierwszym z obecnych pięciu skrzydeł budynku. Jednym z ówczesnych kleryków był dzisiejszy rektor Wyższego Seminarium Duchownego ks. prał. Jarosław Wojtkun. – Zamieszkaliśmy w skrzydle, które stało pośród wielkiego placu budowy. Msze św. sprawowane były w drewnianej kaplicy Chrystusa Kapłana. Do południa mieliśmy wykłady na korytarzu przerobionym na aulę. Popołudniami pracowaliśmy na budowie, najczęściej przy rozładunku cegieł. Posiłki jedliśmy w specjalnych kontenerach, a przywożono je w termosach z diecezjalnej Caritas – wspomina ks. Wojtkun. Tamten czas przypomina mu krzyż, na który spogląda, ilekroć wchodzi do obecnej wielkiej kaplicy. – Jest on swoistą klamrą spinającą początek z tym, co jest dzisiaj i co jest przed nami. Właśnie ten krzyż został powieszony przez bp. Edwarda 14 września 1989 roku w najstarszym skrzydle seminarium. Chrystus z tego krucyfiksu patrzy przed siebie. To wzrok, który daje do myślenia: patrzenie z nadzieją. Tamtego dnia ks. Depo powiesił również zdjęcie idącego Jana Pawła II. I znalazł się pod nim podpis: „Ojciec Święty, który przekracza próg”. 5 lat później ukazał się wywiad z Janem Pawłem II pt. „Przekroczyć próg nadziei”. Śmiało mogę powiedzieć, że nasze nadzieje się spełniły. Budynek seminaryjny stanął i służy diecezji i Kościołowi – mówi ks. Wojtkun. Warto przypomnieć, że w seminaryjnym gmachu, oprócz domu formacji do kapłaństwa, gdzie mieszkają alumni, wykładowcy i wychowawcy, znajdują się też siedziby Radia Plus Radom i Instytutu Teologicznego, Dom Księży Seniorów i diecezjalna drukarnia. Kaplica wielka i aula Jana Pawła II są miejscami spotkań wielu grup przybywających tu z różnych okazji z całej diecezji.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL