Nowy numer 43/2020 Archiwum

O katechezie w szkole

Usunięcie tego przedmiotu oznaczałoby wyrzucenie na bruk tysięcy świeckich nauczycieli religii.

Zdaniem Ewy Majcher, metodyka katechezy w Wydziale Katechetycznym radomskiej kurii, pracownicy Radomskiego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli i nauczyciela religii od 37 lat, wciąż w wielu środowiskach niechętnych Kościołowi pokutuje przekonanie, że katecheta to osoba niewykształcona. – Tymczasem wszyscy katecheci mają ukończone studia wyższe z teologii i stopień magistra. Wielu jest nauczycielami dyplomowanymi, a bardzo duże grono ukończyło studia podyplomowe, często o innej specjalności niż teologia. Mają więc prawo uczenia także innych przedmiotów – tłumaczy.

– Często panuje też opinia, że katecheza to uczenie pacierza. A przecież to zadanie rodziny, które w tym zakresie uzupełniamy. My pogłębiamy wiedzę religijną i nigdy nie oceniamy religijności. Stopnie nie mają nic wspólnego z praktykami religijnymi – dodaje Jolanta Strojek, dr teologii, katechetka od 36 lat, konsultant w Mazowieckim Samorządowym Centrum Doskonalenia Nauczycieli.

Ważną rzeczą jest także prosta statystyka. Jak informuje ks. dr hab. Stanisław Łabendowicz, profesor KUL, dyrektor radomskiego Wydziału Katechetycznego, w chwili obecnej w diecezji radomskiej pracuje 891 katechetów. W tym gronie tylko 34 proc. to księża, a 8 proc. to siostry zakonne i zakonnicy. – Zdecydowana większość naszych katechetów to ludzie świeccy – wyjaśnia dyrektor.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama