Nowy numer 44/2020 Archiwum

Czas zakochać się w sobie

Na spotkaniach odkrywają swoje piękno, często gdzieś ukryte.

Spotkania „Całkiem inna – Kobieta w blasku Stwórcy” organizowane są w Duszpasterstwie Akademickim przy ul. Górniczej 2 w Radomiu już czwarty rok. Do udziału w nich zapraszane są wszystkie panie, bez względu na wiek. Inicjatorkami damskich spotkań są Klaudia Miśkiewicz i Dominika Waniek. – Zaczęłyśmy je organizować z potrzeby serca. Odkryłyśmy, że kobiety we własnym gronie bardziej się otwierają. Interesują nas podobne rzeczy. Te spotkania cieszą się dużą popularnością. Pan Bóg nas prowadzi – mówi Klaudia.

– Zależało Mu na tych spotkaniach. Gdy pojawił się pomysł, już po dwóch tygodniach było pierwsze. Wszystko bardzo szybko się potoczyło, bez żadnych problemów – dodaje Dominika. Każda „Całkiem inna...” rozpoczyna się od rozmów przy kawie i herbacie. Wtedy jest okazja, by się lepiej poznać, wymienić doświadczeniami. Potem w kaplicy panie adorują Najświętszy Sakrament. Rozważania specjalnie dla nich przygotowuje ks. Mariusz Wilk, duszpasterz akademicki. Oprawę muzyczną zapewnia Urszula Murawska, która od października ubiegłego roku współorganizuje spotkania. Na każde z nich zapraszany jest też gość, który opowiada o swojej działalności czy daje świadectwo. – Na spotkanie może przyjść każda kobieta. Dla nas ważne jest, żeby panie miały szansę oderwać się od codziennych obowiązków, spotkać ze sobą, powymieniać doświadczeniami i – przede wszystkim – odkryć swoje kobiece piękno w blasku Stwórcy, które bardzo często jest gdzieś głęboko ukryte i niedoceniane – mówi Ula.

Podczas ostatniego spotkania, prowadząc adorację, ks. Wilk mówił, że to, jak dziś żyjemy, zależy od naszych pomysłów, pragnień, od naszych pomyłek i błędów, ale również i od tego, w jaki sposób pozwalamy Panu Bogu zaistnieć w swoim życiu. – Może już dosyć narzekania, może już dosyć tego naszego użalania się nad sobą. Może najwyższy czas, by wziąć to moje życie – takie, jakie ono jest – w swoje ręce. Może najwyższy czas, by zgodzić się na to, jaki jestem, bo może takiego właśnie potrzebuje mnie Bóg. Może i potrzebuje takiego grzesznika, który ciągle będzie walczył o czyste serce i w tym wszystkim Panu Bogu będzie potrzebna ta moja walka, a nie duchowe czy fizyczne tchórzostwo. Może zatem najwyższy czas, byśmy zakochali się... w sobie – powiedział.

Na spotkanie zaproszona została Anna Matuszewska, psycholog, która pracuje w Katolickim Ośrodku Adopcyjnym, należy do wspólnoty neokatechumenalnej, a związana jest również z Duszpasterstwem Akademickim. Zachęcała panie do zaakceptowania swojego pochodzenia i swojej historii życia. Mówiła, że to wpływa na nas, ale nas nie definiuje, nie ogranicza: – My też mamy wiele do powiedzenia, mamy wiele możliwości zmiany. Zachęcała jednocześnie kobiety, by były zadowolone z tego, jakie są naprawdę, nie chciały się prezentować idealnie, tylko akceptowały siebie, pokazywały prawdziwe serce, prawdziwą twarz. – My naprawdę jesteśmy piękne. Tak nas stworzył Pan Bóg. Bardzo lubię fragment z Księgi Izajasza: „Panie, Tyś naszym Ojcem. Myśmy gliną, a Ty naszym twórcą. Dziełem rąk Twoich jesteśmy my wszyscy”. Każda z nas jest inna, każda ma swoje kompleksy, to jest naturalne, ale warto akceptować siebie, to, co się da, zmieniać, ale też cieszyć się tym, jakie jesteśmy – podkreślała.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama