Nowy numer 47/2020 Archiwum

I lekarz, i policjant

Uroczysta promocja odbędzie się w radomskiej katedrze 31 marca.

Wszystko rozpoczęło się w 2005 roku. W Kościele trwał ogłoszony przez papieża Jana Pawła II Rok Eucharystii. Ojciec Święty, ogłaszając go, zachęcił do refleksji nad znaczeniem Eucharystii w życiu Kościoła. W odpowiedzi na tę inicjatywę diecezja radomska ogłosiła pierwszy nabór na świeckich szafarzy Komunii św. Było ich wówczas 72. Ich opiekunem był ks. Sławomir Fundowicz, ówczesny kanclerz kurii biskupiej w Radomiu. Dziś ta wspólnota liczy 174 szafarzy, a niebawem przekroczy liczbę 200 mężczyzn, którzy udzielają Komunii św. podczas nabożeństw w kościołach parafialnych, a przede wszystkim zanoszą ją do domów, gdzie oczekują ich chorzy. Na kolejną odsłonę kursu proboszczowie zgłosili niemal 50 nowych kandydatów.

– Kurs na nadzwyczajnych szafarzy obejmuje kilka spotkań i wykładów. Są to m.in. zajęcia z Pisma Świętego, teologii moralnej, patrologii, prawa kościelnego, a także liturgiki. Kandydaci poznają przepisy odnoszące się do ich posługi. Mają również zajęcia praktyczne dotyczące udzielania Komunii św. podczas liturgii w kościele oraz udzielania tego sakramentu, gdy przychodzą do domu osoby chorej – wyjaśnia ks. Tomasz Herc, wykładowca liturgiki w radomskim seminarium, sekretarz bp. Henryka Tomasika i organizator kursów. Według przepisów, nadzwyczajny szafarz Komunii św. to mężczyzna od 35. roku życia. – Komunii udzielają w Polsce siostry zakonne, ale tylko w swoich klasztorach. Nadzwyczajni szafarze do posługi mogą zgłaszać się do 65. roku życia. Posługa kończy się, gdy mają 75 lat. Kiedy przekraczają ten wiek, dyspensy udziela biskup. Podobnie gdy kandydat ma mniej niż 35 lat. A jest w diecezji kilku takich szafarzy – wyjaśnia ks. Herc.

Ciekawie wygląda także ogląd zawodów i zaangażowania zawodowego nadzwyczajnych szafarzy Komunii św. – Nasi szafarze to prawdziwa plejada zawodów i zajęć. W grupie nie mieliśmy dotąd lekarza, ale teraz już jest. Są wśród tej wspólnoty prawnicy i przedsiębiorcy prowadzący różne firmy. Mamy nauczycieli i katechetów, a także policjantów – wylicza ks. Tomasz.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama