Nowy numer 32/2020 Archiwum

Odkłammy Radom

Miasto, gdzie – zdaniem komunistów – mieszkają warchoły, stało się w ostatnich latach w ocenie wielu „stolicą zupki chińskiej” i lotniska, skąd nic nie lata.

Zła fama, jaka otoczyła i miała otoczyć Radom ponad 40 lat temu, po robotniczym proteście z czerwca 1976 roku, mimo zmiany ustroju ma się dobrze, a nawet nadzwyczaj dobrze. Dawna komunistyczna propaganda niby umarła, ale w istocie trwa w skutkach i zamierzeniach. Kabarety, skecze czy potoczne oceny żyją własnym życiem. Wielu ma prawdziwy ubaw z Radomia, niczym z Wąchocka i kawałów o tej miejscowości. A przecież – jeśli chodzi o Wąchock – komunistom chodziło o to, by wykpić miejscowość, która podczas niemieckiej okupacji była ostoją niepodległościowej partyzantki.

Dobrze więc się stało, że z okazji 43. rocznicy robotniczego protestu ukazał się solidnie wydany album pt. „Zaczęło się w Radomiu. Czerwiec ’76”, który pod względem treści, ale też zamieszczonych archiwalnych fotografii, przypomina tamten bunt. Przygotowały go Urząd Miejski oraz Radomski Klub Środowisk Twórczych i Galeria „Łaźnia”. „(...) oddajemy w Państwa ręce ten album. Mamy ogromną nadzieję, że dzięki niemu starsi mieszkańcy miasta przypomną sobie tamte dni, a młodsi zainteresują się wydarzeniem, które miało tak ogromny wpływ nie tylko na historię Radomia i radomian, ale także na historię naszego kraju i demokratycznych przemian w Europie. Pamiętajmy o tych wydarzeniach, ponieważ właśnie na takich historiach powinniśmy budować tożsamość społeczną. Dziś dla ludzi czerwca 1976 roku słowa Edwarda Gierka, pierwszego sekretarza PZPR, określające radomian warchołami, nabrały innego znaczenia. Nie są już powodem wstydu. Wręcz przeciwnie, stały się swego rodzaju nobilitacją” – piszą wydawcy albumu.

Zaczęło się w Radomiu. Czerwiec ’76, Radom 2019.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama