Nowy numer 46/2019 Archiwum

Chronią od zniszczenia i zapomnienia

Kolejne malowidła zaprojektowane przez prof. Wacława Taranczewskiego odzyskują swój dawny blask.

Trwa 5. etap odrestaurowywania malowideł prof. Wacława Taranczewskiego. Prace obejmują największe malowidło w nawie głównej, które przedstawia scenę wniebowzięcia i koronacji Najświętszej Maryi Panny oraz malowidła w kaplicy Różańcowej – scenę przemienienia Pańskiego i na ścianie północnej wizerunki świętych oraz sługi Bożej Wandy Malczewskiej, która w tej świątyni była ochrzczona. – Nie można było prowadzić tych prac razem z innymi w roku ubiegłym, ponieważ ściany, na których są malowidła, były mokre. Próbę odnowy malowideł podjęto już na początku XXI w., ale nie usunięto czynników zewnętrznych, które powodowały uszkodzenia. Trzeba było podjąć konkretne prace odcinające dostęp wody. Kościół został wysuszony i jest teraz taka wilgotność, jaka być powinna – mówi proboszcz ks. Mirosław Nowak.

Konserwacją polichromii w radomskiej farze zajmują się konserwatorzy dzieł sztuki: dr Angelika Lament-Kosińska i Krzysztof Kosiński. – Nawa główna z obrazem przedstawiającym zaśnięcie Matki Bożej to najbardziej problematyczne fragmenty tych malowideł – mówi pan Krzysztof. – Skupiamy się na usunięciu zniszczeń, które narastały przez lata – tynk kruszył się i odpadał razem z przedstawieniami, które są na powierzchni – dopowiada pani Angelika.

Jak zapewniają konserwatorzy, wszystkie przedstawienia figuralne w kaplicy Różańcowej wykonała prof. Klaudia Świderska, która ściśle współpracowała z prof. W. Taranczewskim, a wówczas była jego asystentką. Malowidła powstały latach 1971–1972. Jeśli chodzi o fragment wniebowzięcia Matki Bożej, to wiadomo, że przy nim pracował sam prof. Wacław Taranczewski. Przy wykonywaniu malowideł pracowało kilka osób, późniejszych profesorów ASP w Krakowie.

Pani Angelika na temat prof. Taranczewskiego i jego twórczości wie prawie wszystko. To dlatego, że temu artyście poświęciła swoją pracę doktorską. Państwo Kosińscy podkreślają, że w Radomiu udaje się w bardzo dobry i rzetelny sposób od początku prowadzić prace konserwatorskie, a to dzięki staraniom księdza proboszcza. Wszystko jest oryginalne, bez wtórnych ingerencji osób trzecich, tak jak artysta sobie wymyślił projekt kompleksowego wystroju wnętrza. W wielu miejscach, w których artysta pozostawił swoje prace, nie były one odpowiednio traktowane. Przemalowywano je, a nawet skuwano. – To brak szacunku. Niestety, ten artysta jest w Polsce troszeczkę marginalizowany – mówi pan Krzysztof.

Pracy przy radomskiej farze jest jeszcze sporo. – Do remontu jest druga boczna nawa, a także portal od strony ul. Grodzkiej i podchórze. Na zewnątrz, jeśli będą pieniądze, rozpocznie się izolacja pionowa fundamentów kościoła i nowe odprowadzenie wód opadowych. Rozpoczęły się już prace związane z dokończeniem ogrodzenia – wylicza ks. M. Nowak.

Obecne prace zostały w części sfinansowane z pieniędzy Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków i marszałka Województwa Mazowieckiego. Koszt 5. etapu prac to 100 tys. złotych.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama