Nowy numer 48/2020 Archiwum

Zostańmy jeszcze tydzień

By zostać stypendystą, trzeba mieć średnią przynajmniej 4,8 albo wybitne osiągnięcia w jakiejś dziedzinie.

Niemal 50 osób z naszej diecezji wzięło udział w dwóch letnich obozach, organizowanych przez Fundację „Dzieło Nowego Tysiąclecia”. Pierwszy, w którym uczestniczyli studenci, odbył się w diecezji legnickiej. W drugim – w Toruniu – wzięli udział uczniowie szkół podstawowych i średnich. Przyświecało mu hasło: „Toruń – miasto aniołów”. – Wzięło się stąd, że w herbie Torunia, chyba jako jedynego miasta w Polsce, znajduje się anioł, a prezydent Michał Zaleski podczas Mszy św. powiedział, że tysiąc aniołów przyjechało na dwa tygodnie do Torunia – mówi ks. Dariusz Kowalczyk, kapłan diecezji radomskiej, przewodniczący Zarządu Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”.

W czasie obozowych dni był czas na formację, podczas której młodzi poznawali naukę papieży. Zapoznali się też z historią Torunia. Zwiedzili muzea, planetarium, uczyli się piec pierniki. Był dzień wspólnoty i sportu. Młodzi odwiedzili Uniwersytet Mikołaja Kopernika i Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej. W kościele św. Józefa u ojców redemptorystów odbyła się Msza św. prymicyjna, którą celebrowali dwaj neoprezbiterzy z naszej diecezji – Rafał Mierzejewski i Tomasz Rokita. Rozdawali też obrazki i udzielili błogosławieństwa.

Stypendyści odwiedzili wszystkie toruńskie parafie, gdzie liturgicznie „obstawiali” Msze św., dawali świadectwo, dziękowali za zbiórkę. – Ludzie to sobie bardzo cenili, bo mogli zobaczyć, że dzieło jest duże, że ludzie są świetni. Usłyszałem wiele opinii, że ci młodzi są wspaniali, ambitni, zdolni, pozytywnie nastawieni, a dzieło ma sens – opowiada ks. Kowalczyk.

Fundacja organizuje letnie obozy, by jej stypendyści mogli się poznać. – Dzięki nim zawiązują się między naszymi podopiecznymi więzi. Od kiedy jestem w fundacji, nie zdarzyło mi się, żeby ktoś jako moment dołączenia do nas podał datę pierwszego przelewu na konto. Wszyscy mówią, że są od pierwszego obozu, na który pojechali. Oni wiedzą, że pierwszy obóz jest dla nich chrztem, być może bierzmowaniem fundacyjnym. Początkowo wymyślają różne historie, żeby tu nie przyjechać, bo nikogo nie znają, boją się tego, że nikt się do nich nie będzie odzywał. Po kilku dniach są szczęśliwi. Odprowadzałem naszych stypendystów na pociąg. Pierwsze zdanie, jakie usłyszałem, to: „Proszę księdza, zostańmy jeszcze tydzień” – mówi ks. Dariusz.

Obecnie pod opieką fundacji jest ok. 60 uczniów z naszej diecezji. O stypendia mogą ubiegać się młodzi z miejscowości do 20 tys. mieszkańców. – Żeby zostać stypendystą, trzeba się dobrze uczyć. W VII klasie w drugim semestrze osiągnąć średnią minimum 4,8 albo mieć duże osiągnięcia w jakiejś dziedzinie. Dochód na jednego członka rodziny musi być poniżej 0,7 najniższej średniej krajowej brutto. W tej chwili jest to kwota 1575 zł – tłumaczy ks. Kowalczyk.

Wszelkie informacje można uzyskać drogą mejlową: dariusz.kowalczyk@dzielo.pl.•

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama