Nowy numer 46/2019 Archiwum

Historia długiej determinacji

Parafia pw. św. Ludwika w Bliżynie świętuje 100-lecie samodzielnego istnienia. O tę samodzielność starały się całe pokolenia tutejszych mieszkańców.

Ludwik IX, król Francji, który zmarł w 1270 roku, był jednym z ostatnich wyniesionych na ołtarze średniowiecznych władców. Nie jest zbyt popularnym świętym w Polsce. Roman Falarowski, historyk i regionalista, w najnowszej monografii parafii Bliżyn wylicza, że w naszym kraju są tylko cztery parafie, którym patronuje ten święty: w Jońcu – diecezja płocka, we Włodawie – diecezja siedlecka, w Katowicach-Panewnikach – archidiecezja katowicka, i w Bliżynie. Co sprawiło, że ten święty stał się patronem parafii pod dzisiejszym Skarżyskiem-Kamienną? To historia niezwykle ciekawa i nieco powikłana.

Gdy syn nie spełnił testamentu matki

Najstarszy zapisek o Bliżynie pochodzi z „Roczników” Jana Długosza. Kronikarz napisał, że w nocy z 22 na 23 czerwca 1410 r. w Bliżynie u swojego dworzanina Piotra Szafrańca herbu Stary Koń nocował król Władysław Jagiełło. Władca podążał ze Świętego Krzyża pod Grunwald.

Przez długi czas mieszkańcy należeli do parafii Odrowąż. Jednak kiedy Tarłowie, właściciele Odrowąża, przeszli na kalwinizm i XVI-wieczny murowany kościół zamienili w zbór, ludność Bliżyna i okolic znalazła się pod opieką duszpasterską parafii Skarżysko Kościelne, Wąchock i Końskie. Tak było do końca XVII w., kiedy Świderscy, kolejni właściciele Odrowąża, wrócili do Kościoła katolickiego. Bliżyn znów stał się częścią tej parafii. I tak trwało to do początku XIX wieku.

„Od zamierzchłych czasów wydobywano w okolicznych lasach rudę żelaza i wypalano węgiel drzewny. W XVI w. istniały kuźnice w Bliżynie, Wojtyniowie, Gostkowie, Zbrojowie, Mroczkowie i Gilowie... Na początku XIX w. Jacek hrabia Potkański przy wsparciu ks. Stanisława Staszica wybudował wielki piec hutniczy w Bliżynie” – pisze R. Falarowski.

Rozwój przemysłu spowodował wzrost liczby mieszkańców, a do tego osobiste zaangażowanie Potkańskich sprawiło, że pojawiła się myśl, by Bliżyn miał własny kościół, a potem parafię. Tak o tym nieco ponad 100 lat temu pisał historyk ks. Jan Wiśniewski w monografii „Dekanat konecki”: „Do 1817 r. Bliżyn należał do parafii Odrowąż. Za rządów austrjackich Ludwika z hr. Rostworowskich Potkańska, podkomorzyna sandomierska, właścicielka dóbr Bliżyn i Potworów, czyni starania, aby z kilkunastu wiosek okalających Bliżyn utworzyć parafię z kościołem w Bliżynie. Uzyskawszy pozwolenia rządowe i biskupa kieleckiego w 1817 r., dnia 25 sierpnia, rozpoczyna budowę nowego murowanego kościoła”.

Hrabina Potkańska nie doczekała końca budowy, a w zapisie testamentowym zapewniła pieniądze na kontynuowanie dzieła. Zostawiła także różne cenne przedmioty. Ale syn fundatorki Jacek nie zrealizował testamentu matki. „Mury wzniesione do połowy stały lat kilkadziesiąt wystawione na wpływy atmosferyczne. Kamienie zwiezione przez parafian, dwa doły wapna i materiały potrzebne do budowy świątyni, obrócone zostały przez spadkobiercę na budowę karczmy i stajni dworskiej” – napisał ks. Wiśniewski.

Jacek Potkański podjął pieniądze przeznaczone na budowę świątyni, ale za nie wystawił modrzewiowy kościółek, dedykowany św. Zofii. Istnieje on do dziś jako pierwotny kościół niedaleko świątyni, którą po latach zaczęto budować od nowa.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama