Nowy numer 32/2020 Archiwum

Błotnickie prowokacje

Już w przeddzień uroczystości, a więc 20 sierpnia 1977 roku, rozeszła się wieść, że wizerunek to falsyfikat. Gdzie więc podział się oddany do renowacji oryginał?

Potem było już tylko głośniej, brutalniej i bezwzględniej. W parafii co rusz pojawiały się obrazki z dawnym wizerunkiem Matki Bożej, ale za kratami. Do parafian trafiały „listy”, które rzekomo Ona sama pisała: „Jam jest tą, która sprzedano za 30 srebrników” [pisownia oryginalna] i podpis: „Komitet Odzyskania Cudownego Obrazu”.

Oszczerstwa i manipulacje

Tajemnicza „Samoobrona wiary” publikowała periodyk, którego łamy wypełniały ataki na bp. Piotra Gołębiowskiego, administratora apostolskiego diecezji sandomierskiej, oraz proboszcza błotnickiego, ks. Józefa Gałana. Ten ostatni otrzymywał listy i pogróżki. Nazywano go „Judaszem”, „złodziejem”, „świętokradcą”. W różnych miejscach Błotnicy malowano napisy: „Proboszczu, oddaj nam obraz”. Wspomniany Komitet rozsyłał pocztówki np. o takiej treści: „Nie pozwólcie Judaszowi przekroczyć po kolędzie progu domu swego. Nie jest godzien, aby wszedł pod dach moich czcicieli. Nie spowiadajcie się u Judasza, który popełnił świętokradztwo, zabierając mnie od was”. Na drugiej stronie kartki – dawny wizerunek Matki Bożej Pocieszenia za kratami. Otrzymywał je także ks. Gałan, który przypłacił to zdrowiem, doznając głębokiego rozstroju nerwowego.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama