GN 46/2019 Archiwum

Modlimy się o cud

Zachwyca w niej ufność w Bożą Opatrzność, życie Ewangelią w codzienności, ale też odwaga w działaniu i niesieniu pomocy.

Trwa proces kanonizacyjny m. Kazimiery Gruszczyńskiej, założycielki Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek od Cierpiących. – Zmarła w Kozienicach 17 września 1927 r. w opinii świętości, to znaczy, że współcześni widzieli w niej osobę świętą, wyjątkową, realizującą w sposób heroiczny zadania wypływające z Ewangelii.

Poprzez lata to przekonanie nasilało się. Jest to bardzo ciekawe, bo przecież z biegiem lat odchodzili z tego świata świadkowie jej życia i posługi – mówi historyk ks. prał. Albert Warso, kapłan diecezji radomskiej, pracownik Kongregacji Nauki Wiary, postulator procesu m. Gruszczyńskiej.

Założycielka

Kazimiera Gruszczyńska urodziła się 31 grudnia 1848 roku w Kozienicach. Od najmłodszych lat pragnęła swoje życie poświęcić Bogu. Jako 10-latka złożyła prywatny ślub czystości, który uroczyście ponowiła, mając lat 20, w czasie Mszy św. w kościele pw. Świętego Krzyża. Jako młoda dziewczyna katechizowała ubogie dzieci, pomagała chorym i potrzebującym, posługiwała w kościele parafialnym. Jej marzeniem było założenie w rodzinnym mieście pensji dla dziewcząt, aby kształcić je w duchu patriotycznym.

Zdobyła odpowiednie wykształcenie, ale – oskarżona o udział w manifestacji patriotycznej w Instytucie Maryjskim w Puławach – nie otrzymała potrzebnego zezwolenia od władz carskich. Coraz więcej czasu przeznaczała na modlitwę. Za radą spowiednika zgłosiła się do zgromadzenia sióstr szarytek z zamiarem wstąpienia do niego. Po rozmowie wstępnej czuła jednak, że to nie jest droga dla niej. Gruszczyńska udała się do Zakroczymia. Tam spotkała się z o. Honoratem Koźmińskim. Pod jego kierunkiem odbyła rekolekcje, a potem przyłączyła się do grupy kobiet będącej zalążkiem ukrytego Zgromadzenia Posłanniczek Serca Jezusowego, założonego przez Koźmińskiego.

Tam odnalazła swoje miejsce. Ojciec Honorat zlecił s. Kazimierze kierowanie warszawskim zakładem dobroczynnym „Przytulisko” i utworzenie z jego członkiń nowego zgromadzenia. Za datę powstania Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek od Cierpiących przyjmuje się 26 kwietnia 1882 roku. Matka Gruszczyńska kierowała nim do śmierci.

Proces

Zgromadzenie w roku 2011 podjęło konkretne starania, których celem było przeprowadzenie procesu kanonizacyjnego jego założycielki. Na szczeblu diecezjalnym został on zakończony 27 czerwca 2014 roku uroczystą sesją, która odbyła się w Kozienicach. Zgromadzoną dokumentację przekazano do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

Tam, po zbadaniu i sprawdzeniu etapu diecezjalnego procesu, wydano tzw. dekret ważności, a następnie przygotowano i złożono w Kongregacji positio, które zawiera najważniejsze dokumenty i teksty sługi Bożej, wspomnienia o niej i zeznania na temat sławy jej świętości. – Służy ono kolejnym gremiom Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, które – zgodnie z prawem – podejmują dyskusję i wydają swoje opinie. Za nami pierwsza z nich – nad positio sługi Bożej m. Kazimiery Gruszczyńskiej dyskutowali już historycy Kongregacji. Wszystkie ich opinie były pozytywne. Kolejnym etapem będzie przedłożenie sprawy teologom, a następnie kardynałom – członkom wspomnianej Kongregacji. Po uzyskaniu pozytywnych ocen każdego z gremiów sprawa zostanie przedstawiona Ojcu Świętemu, który podejmie decyzję, czy wydać dekret o heroiczności cnót sługi Bożej – wyjaśnia ks. Warso. – Czas oczekiwania, jeśli taka będzie wola Boża, na uroczystą beatyfikację sługi Bożej jest sposobnością do głębszego poznawania jej życia i Bożego działania w nim. Zachwyca nas w niej ufność w Bożą Opatrzność, życie Ewangelią w codzienności, ale też odwaga w działaniu i niesieniu pomocy wszystkim, zwłaszcza chorym i potrzebującym – dodaje.

Do wyniesienia na ołtarze m. Gruszczyńskiej potrzebny jest cud wyproszony za jej wstawiennictwem. – Od śmierci m. Kazimiery bardzo wiele osób doznawało łask za jej wstawiennictwem. Dość wspomnieć, że już za jej życia podkreślano, iż jej modlitwa ma szczególną moc, a w czasie uroczystości pogrzebowych wydarzyły się dwa cudowne uzdrowienia. W ciągu kolejnych lat łask za jej wstawiennictwem zanotowano bardzo dużo.

Nadsyłane podziękowania odnoszą się do odzyskania zdrowia, uratowania życia, darów duchowych, ale też do odnalezienia właściwej drogi w życiu, do znalezienia pracy czy do zdania egzaminu na prawo jazdy – wylicza ks. Warso. – Modlimy się wciąż o cud, który będzie mógł być przedstawiony Stolicy Apostolskiej jako wymagany do beatyfikacji – dodaje kapłan, zachęcając do gorącej modlitwy za przyczyną sługi Bożej m. Kazimiery. – Niech sługa Boża m. Kazimiera stanie się dla nas patronką w codziennej realizacji drogi ewangelicznej – apeluje.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama