GN 32/2020 Archiwum

W Końskich jak w ukochanym Chingombe

Misjonarz zmarł dwa lata temu w wieku 79 lat. Przez 47 lat pracował w Zambii.

Podczas jednego z ostatnich pobytów w radomskim seminarium ks. prał. Marceli Prawica mówił klerykom, że w Zambii, w swoim ukochanym Chingombe, w środku afrykańskiego buszu, gdzie mieszka i jest misjonarzem od 1972 roku, ma już dla siebie przygotowane miejsce pod drzewem. Ale stało się inaczej.

Mocno podupadły na zdrowiu przyleciał do Polski, bo tu czekali na niego przyjaciele z Końskich, by otoczyć go opieką, troską i miłością. To właśnie stąd, ze swego ostatniego wikariatu, wyruszył na misje. I to Końskie przez wszystkie lata, gdy wracał do ojczyzny, były miejscem, gdzie czuł się jak w Chingombe. W Końskich zmarł 17 września, dwa lata temu, i tu został pochowany w grobowcu tutejszych duszpasterzy.

Przyjaciele, a przy tym wychowankowie legendy afrykańskich misji, utworzyli Fundację Misja i Pamięć Księdza Marcelego Prawicy. Już sama nazwa jasno określa cel działalności. W jej ramach, ale też z potrzeby serc, Fundacja przygotowała wspomnieniowy dzień, który rozpoczął się od modlitwy przy grobie ks. Prawicy. Potem w kolegiacie koneckiej bp Henryk Tomasik przewodniczył koncelebrowanej Mszy św. w intencji zmarłego, a kazanie wygłosił bp Piotr Turzyński. – Kościół stał się miejscem świętym, wyjątkowym, budowanym z ludzkich serc. Ks. Marceli Prawica jest niezwykłym kamieniem w tej budowli – powiedział kaznodzieja.

Po Eucharystii młodzi z oazy zaprosili wszystkich do salki, którą sami wyremontowali jako miejsce spotkań, i poprosili pasterza diecezji, by ją poświęcił. Jej patronem uczynili ks. Marcelego Prawicę. Ostatnim punktem dnia wspomnień było otwarcie wystawy fotografii i pamiątek po zmarłym misjonarzu. Została przygotowana w siedzibie Krajowego Stowarzyszenia Wspierania Przedsiębiorczości. Tam, przed otwarciem ekspozycji, wykład o życiu i działalności ks. Prawicy wygłosił historyk ks. dr Szczepan Kowalik. – Już dziś prosimy o książkę o ks. Prawicy, bo wiemy, że zostanie przygotowana z wielką rzetelnością i napisana ze swadą – mówił Jan Nowak, prezes Fundacji.

Część pamiątek pokazywanych na wystawie przywieziono z radomskiego seminarium, wiele pochodzi ze zbiorów prywatnych. Fotografie przenoszą oglądających głównie do Afryki. Ale nie tylko. Autorem części zdjęć jest Lech Lipiec, ordynator oddziału urologii w koneckim szpitalu. – W ciągu ostatnich kilkunastu lat pomagaliśmy ks. Marcelemu Prawicy jako lekarze utrzymać dobrą kondycję, aby mógł wracać do Zambii – opowiadał i wyraźnie wzruszony wskazywał na jedną z fotografii, którą wykonał tuż po śmierci misjonarza. Na jego łóżku leży sutanna, a poniżej szpitalne kapcie. Organizatorom i przybyłym na dzień wspomnień o ks. Prawicy dziękował bp Henryk Tomasik. Wyrażał również wdzięczność za opiekę nad misjonarzem za życia i za kultywowanie jego pamięci obecnie. Galeria na:

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama