Nowy numer 27/2020 Archiwum

Czas i przestrzeń dla młodych

Łączy ich to, że szukają sensu życia i odnajdują go w wierze. W duszpasterstwie akademickim pogłębiają relację z Bogiem.

To duszpasterstwo w wakacyjne miesiące nie było puste. W każdą środę przychodzili ludzie.

– Gdy mieliśmy warsztaty akademickie, nasi koledzy z całej Polski mówili, że oni na początku czerwca już nie mają co robić. My się z Arkiem tylko uśmiechnęliśmy. U nas w każdą środę było kilkadziesiąt osób – mówi ks. Mariusz Wilk, który wraz z ks. Arkadiuszem Bernatem są duszpasterzami akademickimi i zapraszają młodych do siedziby DA przy ul. Górniczej 2 w Radomiu.

Potrzebują rozmowy

Na spotkania do DA przychodzą nie tylko studenci. – Mamy więcej ludzi, którzy są absolwentami i tych, którzy już pracują. Nie ma w Radomiu takiej przestrzeni dla osób, które mają dwadzieścia kilka lat i chciałyby się rozwijać kulturowo, społecznie, ale też religijnie. A oni szukają takiego miejsca. Przychodzą do nas i mogą od razu poczuć się dobrze – wyjaśnia ks. Wilk.

Duszpasterze towarzyszą młodym. Wspierają ich. Dają im swój czas. Młodzi wiedzą, że mogą do nich zadzwonić o każdej porze dnia i nocy, gdy mają jakiś problem. Ale stawiają też wymagania. – My oddajemy im swój czas i przestrzeń do tego, żeby nad sobą pracowali. Jeżeli nie pracują, to znaczy, że może to miejsce nie jest dla nich, dlatego nieraz ludzie odchodzą. DA nie jest miejscem, gdzie ich historia ma się skończyć, nie jest punktem docelowym. To jest pewnego rodzaju przejście. Ludzie z tego korzystają – tłumaczy ks. Wilk.

Spotkania, które odbywają się w DA, prowadzą młodzi. Niejednokrotnie też je inicjują. – Nie chodzi o to, byśmy jako księża byli za wszystko odpowiedzialni. My rozmawiamy z osobami, które do nas przychodzą i wsłuchujemy się w ich głos. Jeżeli jakaś inicjatywa wychodzi od nich, to częściej wypala, niż wtedy, gdy my sobie sami coś wymyślimy czy chcemy coś przeszczepić z innego gruntu – tłumaczy ks. Bernat. – Rolą duszpasterza jest towarzyszenie tym młodym ludziom, którzy są na niełatwym etapie życia. Mają przed sobą wybór nowej drogi życiowej. Czasem towarzyszą temu poranione relacje z najbliższymi czy borykanie się z jakimiś uzależnieniami. Oni tak naprawdę potrzebują kogoś, komu mogą zaufać, pogadać z kimś – dodaje.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama