Nowy numer 44/2020 Archiwum

Trzeba na grobie napisać jego imię

Ta liczba szokuje. Każdego roku umiera w Polsce 50 tys. dzieci. Z bólem po ich stracie zostają osieroceni rodzice.

Większość dzieci umiera we wczesnym lub późniejszym etapie ciąży. Jest także około 2 tys. urodzin martwych dzieci.

– Oprócz tego co roku umiera w Polsce 5 tys. dzieci z powodu chorób, wypadków, a nawet samobójstw. Zostają zbolali rodzice, często sami. Na forach internetowych można znaleźć bardzo dramatyczne wspomnienia tych ludzi. Wiele osób nie umie z tymi osobami rozmawiać. Stąd w naszej diecezji od około 10 lat obchodzimy, a nawet pielęgnujemy, Dzień Dziecka Utraconego. Organizujemy Msze św. w Skarżysku-Kamiennej w Ostrej Bramie i w Radomiu w kościele Świętej Rodziny. W Radomiu spotykamy się także na modlitwie różańcowej pod pomnikiem Maryi Matki Życia – mówi ks. Sławomir Adamczyk, diecezjalny duszpasterz rodzin.

Data obchodów Dnia Dziecka Utraconego powstała z prostego wyliczenia. – Gdyby dziecko zostało poczęte 1 stycznia, urodziłoby się około 15 października. Stąd ten dzień – wyjaśnia ks. Adamczyk i dodaje: – Chcemy zwrócić uwagę na to, że te dzieci są ludźmi, że należy im się szacunek. Rodzice, często w szoku po poronieniu, nie zabierają ciał dzieci, a te są spalane w szpitalach jako odpady medyczne. Takie dziecko trzeba zabrać, pochować w rodzinnym grobie, nadać mu imię. Trzeba napisać to imię na grobie, zapisać je w kartotece parafialnej. Trzeba przechowywać pamiątki po nim, jak choćby wynik badania lekarskiego czy badanie USG.

Dzień Dziecka Utraconego to również okazja, by osieroceni rodzice spotkali się i po prostu się zobaczyli, przeżyli razem swój ból i połączyli się w modlitwie. – Tym zbolałym osobom trzeba dawać nadzieję, że ich dzieci są orędownikami w niebie – mówi ks. Adamczyk.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama