Nowy numer 28/2020 Archiwum

Wieczorna modlitwa desek

Ks. kan. Stanisław Drąg otrzymał medal i wyróżnienie za upowszechnianie ikonoznawstwa w kulturze polskiej.

Uroczystość odbyła się podczas 30. edycji Konkursu na Nagrodę i Medal im. Zygmunta Glogera. Przyznaje je Społeczne Stowarzyszenie Prasoznawcze STOPKA w Łomży.

– Bardzo mnie cieszy ta nagroda z dyplomem, na którym widnieje podpis prof. Piotra Glińskiego, ministra kultury i dziedzictwa narodowego – mówi emerytowany proboszcz parafii św. Jadwigi w Radomiu (os. Akademickie) i w Grabowie nad Pilicą, który pisze ikony od ponad 50 lat.

Wspominając początki, ks. Drąg opowiada: – Malowałem od dziecka. Pierwszą wystawę akwareli zorganizowałem w kuchni, gdy uczyłem się w III klasie podstawówki. Potem, w szkole średniej, chodziłem w Radomiu do ogniska plastycznego. Poważną wystawę moich obrazów zorganizowałem podczas studiów w seminarium w Sandomierzu. Z ikoną spotkałem się już jako kapłan. Studiowałem na KUL teologię moralną i uczęszczałem na zajęcia z historii sztuki. To było w 1968 roku. Po Mszy św. w kaplicy konwiktu księży studentów coś mnie tknęło, by pójść do cerkwi. Oczarował mnie wystrój świątyni i tradycyjne śpiewy. Później chodziłem tam niejednokrotnie. Od tego momentu rozpoczęło się moje wieczorne pisanie ikon. Techniki uczyłem się od podstaw na wykładach z historii sztuki – wspomina ks. Drąg.

Od tamtego czasu artysta napisał około 1800 ikon. – Wszystkie skwapliwie notuję. Zaznaczam, do kogo, gdzie i kiedy trafiły. Mam w moim prywatnym zbiorze około 400 ikon, które prezentuję na wystawach – zaznacza ks. Stanisław Drąg. A przez pół wieku było ich wiele. – Tak jak ikony, notuję też wystawy. Było ich do tej pory 118: w dużych ośrodkach sztuki, ale także w niewielkich parafiach, jak Ciepielów, Wielgie czy Czerwona. Miałem także 7 wystaw w Lipsku nad Wisłą – wymienia kapłan. Właśnie te wystawy zadecydowały o przyznaniu mu medalu i wyróżnienia za upowszechnianie ikonoznawstwa w kulturze polskiej. Do tego doszło prowadzenie szkół pisania ikon w Grabowie nad Pilicą oraz w Warce.

– Wciąż piszę ikony. Wręcz szkoda mi każdej chwili na coś innego. Ikony to moja wieczorna modlitwa desek, bo przecież na deskach pisze się ikony – mówi. Kapłan posiada autorskie muzeum, bo oprócz własnych ikon zgromadził imponujący zbiór obrazów. – Jeśli ktoś chce je obejrzeć, niech się ze mną skontaktuje. Jestem dostępny w kościele garnizonowym w Radomiu, gdzie jako emeryt pomagam w duszpasterstwie – zaprasza ks. Drąg.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama